

Dramatyczne chwile rozegrały się w poniedziałkowy wieczór w Ostrołęce. Kilkanaście minut przed godz. 19.00 służby ratunkowe interweniowały przy domu, w którym 80-letni mężczyzna stał na parapecie okna, wychylał się na zewnątrz i wołał o pomoc.
Sytuacja była skrajnie niebezpieczna, a o losie seniora zdecydowały szybkie i zdecydowane działania policjantów oraz strażaków.
Prosił, by ktoś go złapał
W poniedziałek (12 stycznia 2026 r.), kwadrans przed godziną 19.00, do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce wpłynęło zgłoszenie dotyczące starszego mężczyzny, który stał na parapecie okna swojego domu. Wychylał się na zewnątrz i prosił, aby ktoś go złapał. Sytuacja wyglądała bardzo niebezpiecznie.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów z wydziału patrolowego. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie.
Policjant wszedł na dach wiatrołapu
– Mężczyzna nie reagował na prośby policjantów, by wrócił do wnętrza budynku. Ze względu na położenie okna jedyną możliwością dotarcia do niego było wejście na zaśnieżony dach wiatrołapu – informuje nadkom. Tomasz Żerański, oficer prasowy KMP w Ostrołęce.
Po chwili na miejsce dotarli również strażacy, którzy rozstawili drabinę.
– Policjanci natychmiast weszli na nią, a następnie jeden z nich – asekurowany przez drugiego – wszedł na dach. Trzymając się rynny, dotarł do okna i nawiązał rozmowę z 80-latkiem – dodaje rzecznik.
Wszystko zakończyło się szczęśliwie
Dzięki spokojnej i profesjonalnej postawie funkcjonariusza senior dał się przekonać, by wrócić do domu. Był przy tym przez cały czas asekurowany przez policjanta. Szybka i zdecydowana reakcja służb sprawiła, iż mężczyzna znalazł się w bezpiecznym miejscu i nie odniósł obrażeń.

ren












