W Turcji dzieje się naprawdę źle. Druga strzelanina w szkole w ciągu doby

natemat.pl 2 godzin temu
W jednej ze szkół w Turcji rozegrał się dramat. Uczeń przyniósł ze sobą broń, a w wyniku strzelaniny, do której doszło w placówce w mieście Kahramanmaras, zginęło dziewięć osób. 13 doznało zaś obrażeń. Zaledwie dzień wcześniej informowano o ataku w innej tureckiej szkole.


O tragedii w szkole w Turcji poinformował gubernator prowincji Kahramanmaras, Mukerrem Unluer, którego cytują tamtejsze media. Według jego relacji sprawcą był uczeń ósmej klasy placówki zlokalizowanej w mieście Kahramanmaras w południowej części kraju.

Strzelanina w szkole w Turcji. Nie żyje 9 osób


Media donoszą, iż wśród ofiar wymienia się jednego nauczyciela oraz troje uczniów. Tuż po ataku jego sprawca targnął się na swoje życie.

"Spośród 20 osób rannych cztery są w stanie krytycznym i przechodzą operację. Nasze śledztwo jest w toku. Nie doszło do ataków na inne szkoły. Takie informacje krążą w portalach społecznościowych. Napastnik popełnił samobójstwo" – brzmi oświadczenie Unluera, które cytuje telewizja NTV, a za nią także polskie i zagraniczne media.

BBC wskazuje, iż nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia tego, co stało się z napastnikiem ani kto zginął w strzelaninie. Nieznane są też motywy ataku. Według relacji tureckich mediów, uczeń miał przy sobie pięć pistoletów i siedem magazynków. Te rzekomo należały do jego ojca. Sprawca miał wejść do dwóch klas.

Reporter tureckiej stacji NTV, którego cytuje BBC, miał powiedzieć, iż "odgłosy strzałów były bardzo intensywne", a "przed szkołą wybuchła panika". Na nagraniach z miejsca zdarzenia widać tłum ludzi (w tym nagrywających telefonami to, co się dzieje) i odjeżdżające karetki pogotowia.

To kolejna tragedia w Turcji. Do poprzedniego ataku doszło we wtorek


Zaledwie dzień wcześniej, czyli we wtorek (14 kwietnia), media przekazywały informacje o strzelaninie w szkole zlokalizowanej w południowo-wschodniej części Turcji, w Siverek. BBC informowało wówczas, iż co najmniej 16 osób zostało rannych. Ogień w szkole otworzył jej były uczeń.

Tamtejszy gubernator Hasan Şildak informował, iż nastoletni sprawca ataku strzelał "na oślep ze strzelby", a gdy został otoczony przez policję, odebrał sobie życie. Dodatkowo przekazywał, iż wśród rannych jest 10 uczniów, czterech nauczycieli, pracownik stołówki oraz policjant.

Zdarzenie miało miejsce około godz. 9:30 czasu lokalnego. Sprawcą, jak podawały media, miał być 19-latek, były uczeń liceum zawodowego im. Ahmeta Koyuncu. Miał on otworzyć ogień przed wejściem, a następnie wbiec do budynku, tam zaś sterroryzować grupę osób i wziąć zakładników spośród uczniów – informowała turecka gazeta "Haber Turk".

Na miejsce udały się służby, a w lokalnych mediach pojawiły się nagrania z uczniami uciekającymi z terenu szkoły. Ranni trafili do szpitala, a BBC podawało, iż pięciu z nich zostało przewiezionych do innych placówek w celu kontynuowania leczenia. W sprawie wszczęto śledztwo, a motywy ataku były pierwotnie nieznane.

19-latek nie miał kryminalnej przeszłości. Tureckie media donosiły jednak, jakoby napastnik niedawno zamieścił na koncie szkoły w mediach społecznościowych wpis, w którym groził, iż "za kilka dni" dojdzie do ataku.

Dziennikarze BBC wskazują, iż strzelaniny szkołach należą w Turcji do rzadkości.

Idź do oryginalnego materiału