Dachowanie Citroenem

lwowecki.info 2 godzin temu
Zdjęcie: Citroen


Piękna, słoneczna pogoda. Sucha nawierzchnia. To idealne warunki do podróżowania. Niestety, zdarzają się sytuacje nieprzewidziane, o czym przekonała się kierująca Citroenem.

Sarny, jelenie, dziki czy lisy coraz częściej pojawiają się w pobliżu dróg. Kierowcy muszą liczyć się z ryzykiem nagłego wtargnięcia ich na jezdnię. Wystarczy chwila nieuwagi, nadmierna prędkość lub gwałtowna reakcja za kierownicą, by zwykła podróż zakończyła się poważnym wypadkiem.

Do takich zdarzeń dochodzi regularnie także na drogach powiatu jeleniogórskiego i lwóweckiego. Szczególnie niebezpieczne są odcinki przebiegające przez lasy, pola i tereny o ograniczonej widoczności. Zwierzęta najczęściej pojawiają się na drogach o świcie oraz po zmroku, jednak nie brakuje sytuacji, gdy wybiegają przed samochody również w ciągu dnia.

Eksperci podkreślają, iż w przypadku zauważenia zwierzęcia przy drodze należy natychmiast zmniejszyć prędkość i zachować szczególną ostrożność. Sarna rzadko porusza się samotnie. Za pierwszym zwierzęciem często podążają kolejne, dlatego choćby jeżeli jedno przebiegnie przez jezdnię, zagrożenie wcale nie mija. Wiele groźnych wypadków nie jest skutkiem samego zderzenia ze zwierzęciem, ale gwałtownych manewrów wykonywanych przez kierowców próbujących uniknąć kolizji.

Tak mogło być również w przypadku zdarzenia, do którego doszło w piątek w Siedlęcinie. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierująca białym Citroenem C3 straciła panowanie nad pojazdem, w wyniku czego samochód dachował.

Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Jak podaje portal Jelonka.com, za spowodowanie zdarzenia została ukarana mandatem.

Idź do oryginalnego materiału