

Do ciekawej sytuacji doszło 20 sierpnia na jednym z rond w Przasnyszu. Jak relacjonuje nasz czytelnik, kierujący skuterem miał wymusić pierwszeństwo przejazdu, a następnie pojechać dalej. Zdarzenie widzieli żołnierze Żandarmerii Wojskowej, którzy włączyli sygnały i ruszyli za kierowcą.
Czytelnik zwrócił się do nas z pytaniem: czy Żandarmeria Wojskowa ma prawo zatrzymać do kontroli cywilnego uczestnika ruchu? Sprawdziliśmy przepisy – odpowiedź nie jest całkowicie zero-jedynkowa.
Żandarmeria nie jest drugą drogówką
Podstawowe uprawnienia Żandarmerii Wojskowej w ruchu drogowym określa ustawa Prawo o ruchu drogowym.
Zgodnie z art. 129 ust. 4 kontrola ruchu drogowego wykonywana przez Żandarmerię Wojskową dotyczy przede wszystkim kierujących pojazdami Sił Zbrojnych RP oraz żołnierzy pełniących czynną służbę wojskową, którzy kierują innymi pojazdami.
Oznacza to, iż sam fakt poruszania się po drodze publicznej i popełnienia wykroczenia nie daje Żandarmerii Wojskowej takich samych, ogólnych kompetencji wobec każdego cywilnego kierowcy, jakie posiada Policja.
Ministerialne rozporządzenie dotyczące kontroli ruchu drogowego przez Żandarmerię mówi wprost o wykonywaniu kontroli „w stosunku do kierujących pojazdami Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej” oraz wobec żołnierzy czynnej służby kierujących innymi pojazdami.
W praktyce oznacza to, iż jeżeli kierowca skutera był osobą cywilną, a sytuacja dotyczyła wyłącznie zwykłego wykroczenia drogowego, Żandarmeria Wojskowa co do zasady nie prowadzi wobec niego typowej kontroli drogowej na takich zasadach jak Policja.
Są jednak wyjątki
Przepisy przewidują sytuacje, w których żołnierz Żandarmerii Wojskowej może wydawać polecenia uczestnikom ruchu niezależnie od tego, czy są żołnierzami. Prawo o ruchu drogowym wskazuje m.in. zabezpieczanie przemarszu lub przejazdu kolumny wojskowej oraz akcję związaną z ratowaniem życia lub mienia.
Znaczenie może mieć również sam status kierującego. o ile osoba jadąca skuterem była żołnierzem pełniącym czynną służbę wojskową, Żandarmeria miała kompetencje do podjęcia wobec niej kontroli także wtedy, gdy poruszała się prywatnym pojazdem.
Ustawa o Żandarmerii Wojskowej rozszerza jej adekwatność także na określone sytuacje dotyczące osób cywilnych – przykładowo osób przebywających na terenach jednostek wojskowych czy osób dopuszczających się czynów przeciwko życiu lub zdrowiu żołnierza albo mieniu wojskowemu.
Nie można więc na podstawie samej obserwacji opisanej przez naszego czytelnika przesądzić, iż interwencja była nieuprawniona. Nie wiemy bowiem, kim był kierujący skuterem ani na jakiej dokładnie podstawie Żandarmeria zdecydowała się za nim ruszyć.
A co z włączeniem sygnałów i pościgiem?
Samo włączenie sygnałów przez pojazd Żandarmerii Wojskowej nie oznacza jeszcze automatycznie, iż prowadzona była klasyczna kontrola drogowa w rozumieniu przepisów dotyczących Policji.
Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej przewiduje, iż żołnierz Żandarmerii poruszający się pojazdem służbowym może wydawać kierującemu określone polecenia dzięki urządzeń nagłaśniających, sygnalizacyjnych lub świetlnych – ale w granicach kompetencji przysługujących Żandarmerii.
Przepisy opisują również sytuacje związane z prowadzonym pościgiem lub koniecznością zatrzymania pojazdu, którego sposób poruszania się może zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego. Nie oznacza to jednak stworzenia ogólnego uprawnienia do kontrolowania wszystkich cywilnych kierowców za każde wykroczenie.
Co zatem w sytuacji z Przasnysza?
Jeżeli kierowca skutera był zwykłym cywilem i jedyną przyczyną interwencji było wymuszenie pierwszeństwa na rondzie, kompetencje Żandarmerii do przeprowadzenia standardowej kontroli drogowej są ograniczone. Taką kontrolę wobec cywilnego kierowcy prowadzi przede wszystkim Policja.
Inaczej wyglądałaby sytuacja, gdyby kierujący był żołnierzem, zdarzenie pozostawało w związku z wojskiem albo wystąpiły szczególne okoliczności wskazane w przepisach.
Dlatego w opisywanej sytuacji nie da się wydać jednoznacznego werdyktu wyłącznie na podstawie tego, iż patrol Żandarmerii włączył sygnały i ruszył za skuterem. najważniejsze byłoby ustalenie, kim był kierujący i jaki charakter miała późniejsza interwencja.
Jedno jest natomiast pewne: Żandarmeria Wojskowa nie posiada na drogach publicznych identycznych, powszechnych uprawnień wobec cywilnych kierowców jak Policja.
mat













