Brawurowa ucieczka przed policją. Porzucił samochód i wskoczył do rzeki

polsatnews.pl 1 godzina temu

Kierowca samochodu uciekał przed policją. Następnie porzucił auto i kontynuował ucieczkę, by ostatecznie wskoczyć do wody. Pościg niczym z sensacyjnego filmu swój finał znalazł w miejscowości Witków. Uciekającym okazał się 24-latek z czterema sądowymi zakazami prowadzenia pojazdów. Badanie wykazało, iż był pod wpływem substancji odurzających.

Policja Dolnośląska
Kierowca zostawił auto w polu i uciekał przed policją

Dolnośląska policja poinformowała, iż w czwartek doszło do akcji niczym z gry wideo lub hollywoodzkich produkcji. Funkcjonariusze z Legnicy chcieli zatrzymać kierowcę prowadzącego Volkswagena. Ten nie zastosował się jednak do ich instrukcji i zaczął uciekać. Zmierzał w kierunku Krzywej i Witkowa. Do pościgu dołączyli policjanci z Chojnowa.


Po pewnym czasie kierowca zboczył z drogi i kontynuował ucieczkę przez las i pola uprawne. Następnie porzucił samochód i zaczął uciekać pieszo. Po przebiegnięciu kilkuset metrów wskoczył do rzeki. Prawdopodobnie chciał w ten sposób zgubić goniących go mundurowych, jednak mu się to nie udało. Funkcjonariusze ruszyli za nim i po chwili go zatrzymali.

24-latek uciekał przed policją. Miał 4 zakazy prowadzenia

Podczas sprawdzania danych kierowcy okazało się, iż ma cztery zakazy prowadzenia pojazdów. Co więcej, przyznał przed policjantami, iż zażywał środki odurzające. Przeprowadzone badanie wykazało wynik pozytywny. Dlatego też 24-latka przewieziono do szpitala, gdzie poprano od niego krew do badań laboratoryjnych. Od ich wyniku zależą następne czynności procesowe.

ZOBACZ: Hołd dla zmarłego sierż. Natana Sieronia. "Odszedł, pełniąc służbę do końca"


Policjanci ustali też, iż samochód, którym poruszał się 24-latek nigdy nie był zarejestrowany w Polsce. Z kolei tablice rejestracyjne na nim zamontowane należały w rzeczywistości do innego auta. Materiał dowodowy zebrany przez służby pozwolił postawić kierowcy zarzuty. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Prokurator rejonowy w Złotoryi zastosował wobec niego dozór policji.

ZOBACZ: Miał 2,5 promila i osiem zakazów. Sąd nie zgodził się na areszt


- Ostateczna ocena prawna czynów oraz rozstrzygnięcie w sprawie należą do adekwatnych organów wymiaru sprawiedliwości. Mężczyzna musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi swojego zachowania, a fakt podjęcia ucieczki nie spowodował, iż uniknął odpowiedzialności za czyny, o które został podejrzany - podkreśla w komunikacie asp. szt. Łukasz Porębski z KMP w Legnicy.

WIDEO: Wyzwnie dla Mentzena. Poseł dostał zaproszenie na tor sprawnościowy
Idź do oryginalnego materiału