Do zdarzenia doszło 6 października w Liskach (gmina Horodło). Patrol hrubieszowskiej drogówki zatrzymał do kontroli osobowego Mercedesa. Kierujący nim 56-latek jechał w obszarze zabudowanym o 36 km/h za szybko. Policjanci sprawnie zakończyli interwencję, wręczając obcokrajowcowi mandat w wysokości 800 zł.Czytaj też: Policja sprawdzi hulajnogę na „hamowni”. Za przeróbki stracimy sprzęt?Mogłoby się wydawać, iż taka lekcja zadziała chłodząco na pirata drogowego. Nic bardziej mylnego. Mężczyzna ruszył z miejsca, gwałtownie przyspieszył i postanowił sprawdzić możliwości swojego auta... w tym samym obszarze
zabudowanym.Gdy igła prędkościomierza pokazała aż 54 km/h ponad limit, policjanci znów włączyli sygnały i ponownie zdjęli z drogi miłośnika szybkiej jazdy. Tym razem taryfy ulgowej już nie było. Druga kontrola w odstępie zaledwie kilku minut zakończyła się dla 56-latka prawdziwym koszmarem drogowym. Ukarano go mandatem w wysokości 3 tys. zł, punktami karnymi, a także natychmiastowym zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące.Łączny bilans tej kilkuminutowej bezmyślności to aż 3 800 zł kary finansowej i przymusowa przesiadka na fotel pasażera.