Mieszkanka powiatu iławskiego postawiła na nogi służby ratunkowe, twierdząc, iż partner stosuje wobec niej przemoc fizyczną. Na miejscu okazało się, iż powodem krzyków do słuchawki telefonu alarmowego była zacięta sprzeczka o to, co oglądać w telewizji. Kobieta odpowie teraz za bezpodstawną interwencję.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 4 października, chwilę po godzinie 20:00. Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego odebrało dramatycznie brzmiące zgłoszenie. Kobieta, krzycząc do słuchawki, błagała o pilną pomoc policji, twierdząc, iż partner ją szarpie i jest wobec niej agresywny.
Mając na uwadze potencjalne zagrożenie zdrowia i życia zgłaszającej, patrol natychmiast udał się pod wskazany adres na terenie powiatu iławskiego.
Zamiast przemocy – spór o telewizor
Na miejscu funkcjonariusze zastali zgłaszającą oraz jej partnera. W trakcie czynności gwałtownie wyszło jednak na jaw, iż do żadnego rękoczynu nie doszło. 35-latka przyznała mundurowym, iż wywołała fałszywy alarm pod wpływem emocji, a całe spięcie dotyczyło jedynie różnicy zdań w kwestii wyboru programu telewizyjnego. Jak sama oświadczyła, zadzwoniła pod numer alarmowy, aby policjanci… rozstrzygnęli domowy konflikt.
Słowa kobiety oraz brak jakiegokolwiek zagrożenia potwierdzili przesłuchani przez policjantów świadkowie.
Droga kłótnia
Za bezpodstawne wezwanie służb i zaangażowanie funkcjonariuszy w fikcyjną interwencję 35-latka została ukarana mandatem karnym zgodnie z przepisami Kodeksu Wykroczeń.
Policja po raz kolejny apeluje o rozwagę i odpowiedzialność. Numer alarmowy 112 służy wyłącznie do zgłaszania sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub mienia. Bezmyślne blokowanie linii oraz wysyłanie patroli do błahych, domowych nieporozumień sprawia, iż funkcjonariusze mogą nie dotrzeć na czas tam, gdzie ktoś naprawdę potrzebuje pomocy.
źródło: KPP Iława











