52 lata w policyjnym mundurze. Adam Rakowski odznaczony Medalem Koronacyjnym

moje-gniezno.pl 16 godzin temu

W czwartek, 23 kwietnia 2026 roku, w zabytkowym Starym Ratuszu w Gnieźnie, podczas uroczystej sesji Rady Miasta zorganizowanej z okazji obchodów ku czci Świętego Wojciecha, miała miejsce wyjątkowa ceremonia. Aspirant sztabowy Adam Rakowski – emerytowany już policjant, ale wciąż żywa legenda wielkopolskiej Policji – otrzymał z rąk prezydenta Michała Powałowskiego Medal Koronacyjny. To wyróżnienie za działalność na rzecz mieszkańców, przyznane jednemu z trzech zasłużonych gnieźnian, jest kolejnym dowodem uznania dla człowieka, który ponad pół wieku swojego życia poświęcił służbie innym.

Medal Koronacyjny to niezwykle prestiżowe odznaczenie przyznawane przez prezydenta Gniezna osobom szczególnie zasłużonym dla miasta. W tym roku, w ramach obchodów Świętego Wojciecha – patrona Gniezna i całej Polski – trafił do trzech wyróżnionych. Jednym z nich został właśnie asp. sztab. Adam Rakowski. I choć od jego oficjalnego pożegnania z policyjną służbą minęły już ponad dwa miesiące (uroczystość odbyła się 6 lutego 2026 roku w Ośrodku Szkolenia Policji w Poznaniu z siedzibą w Gnieźnie), to jednak wciąż – jak widać – Jego nazwisko budzi ogromny szacunek i uznanie.

52 lata „na drodze”. Rekord, który budzi podziw

Adam Rakowski to postać wyjątkowa nie tylko w skali Gniezna, ale całej Polski. Posiada najdłuższy staż służby wśród czynnych (do niedawna) policjantów w kraju. W mundurze spędził ponad 52 lata.

Wszystko zaczęło się 18 stycznia 1974 roku. Dziewiętnastoletni wówczas Adam Rakowski rozpoczął służbę w Poznaniu, a niedługo potem trafił do Gniezna – miasta, z którym związał już całe swoje zawodowe życie. Co istotne – przez te wszystkie dekady niezmiennie służył w ruchu drogowym. To ewenement na skalę ogólnopolską.

Gdyby ktoś chciał odtworzyć historię polskiej drogówki, wystarczyłoby zapytać jego. Przez jego radiowóz przewinęły się:

  • motocykle Ural,

  • samochody marki Warszawa, Wołga, Duże Fiaty, Polonezy,

  • a w końcu – współczesne radiowozy z laserowymi miernikami prędkości.

Zmieniały się przepisy, sprzęt, mundury, oznakowania, a także – pokolenia kierowców i policjantów. On pozostawał ten sam. Spokojny, opanowany, uśmiechnięty.

Taki, który potrafi rozładować napięcie jednym zdaniem, a jednocześnie konsekwentnie egzekwować przepisy. Taki, który najpierw słucha, potem myśli, a dopiero na końcu podejmuje decyzję – wspominają go koledzy z Komendy.

„Jeżeli policjant jest uprzejmy, to i kierowcy są mili”

Adam Rakowski miał swoje motto, które towarzyszyło mu przez całą służbę:

Jeżeli na drodze policjant jest uprzejmy, to i kierowcy są mili dla policjanta.

Te słowa doskonale oddają jego filozofię pracy. Nie o represję chodziło, ale o wzajemny szacunek. O zrozumienie. O bycie profesjonalistą, który swoją postawą buduje dobry wizerunek całej formacji. I ta postawa przynosiła efekty. Mimo iż przez 52 lata wystawił tysiące mandatów i zatrzymał wiele praw jazdy, wciąż wspominany jest jako policjant, z którym dało się porozmawiać. Który słuchał. Który nie stawiał się ponad kierowcą, ale obok niego.

Wychowawca pokoleń. Mentor i wzór do naśladowania

Dla wielu młodszych funkcjonariuszy Adam Rakowski był nie tylko kolegą, ale przede wszystkim nauczycielem i mentorem. To pod jego skrzydłami swoje pierwsze policyjne kroki stawiało dziesiątki policjantów i policjantek. Współpracował z dwunastoma różnymi naczelnikami Wydziału Ruchu Drogowego. dla wszystkich z nich był nie tylko doświadczonym funkcjonariuszem, ale też punktem odniesienia. Kimś, kto pamięta, jak służba wyglądała dekady temu, i potrafi to doświadczenie mądrze wykorzystać w codziennej pracy.

Adam był i przez cały czas jest skarbnicą wiedzy i doświadczenia – czytamy w policyjnych materiałach. To nie tylko frazes. To oddanie człowieka, który przez lata budował fundamenty, na których dziś opiera się cały wydział.

Końskie zdrowie i żelazna dyscyplina

52 lata służby to imponujący wynik. Ale to, co budzi równie wielki podziw, to zdyscyplinowanie i troska o zdrowie. W ciągu całej swojej kariery Adam Rakowski był na zwolnieniu lekarskim zaledwie… 15 dni.

Podział tych nieobecności jest wymowny:

  • 14 dni – gdy złamał 7 żeber, realizując swoją drugą pasję, czyli jazdę konną,

  • 1 dzień – podczas pandemii.

To wszystko. Przez ponad pół wieku – tylko dwa razy. To wynik, który zawstydza niejednego pracownika, nie tylko w służbach mundurowych. Dopełnieniem tej żelaznej dyscypliny jest dbałość o szczegóły. Mundur zawsze nienaganny. Radiowóz zawsze czysty. Dla młodszych – lekcja, iż profesjonalizm zaczyna się od drobiazgów.

Nie tylko droga. Konie, kanarki i rodzina

Poza służbą Adam Rakowski to człowiek wielu pasji. Jedną z nich – jak już wspomniano – są konie. Uprawia powożenie, startuje w amatorskich zawodach zaprzęgowych, jeździ konno. To właśnie podczas jednej z takich aktywności złamał 7 żeber – ale jak sam mówi, nie zamieniłby tych chwil na nic innego.

Mało kto wie, iż na tzw. „gnieźnieńskim Tajwanie” razem z teściem zajmował się również hodowlą kanarków. Mieli ich razem przeszło 200! Dziś – po przejściu na emeryturę – wreszcie ma więcej czasu dla rodziny, wnuków i koni. Bo służba, choć była pasją, kosztowała. System trzyzmianowy, dyżury, zabezpieczenia imprez, interwencje – wszystko to odbywało się często kosztem czasu prywatnego. Adam Rakowski nigdy jednak na to nie narzekał.

Służba była i jest moją pasją – powtarzał wielokrotnie.

Ostatnie pożegnanie ze służbą i nowy rozdział

Uroczystość pożegnania aspiranta sztabowego Adama Rakowskiego odbyła się 6 lutego 2026 roku w Ośrodku Szkolenia Policji w Poznaniu z siedzibą w Gnieźnie. Wzięli w niej udział m.in. nadinsp. Roman Kuster – I Zastępca Komendanta Głównego Policji – oraz kadra kierownicza Wielkopolskiej Policji.

To była podniosła chwila. Pożegnanie policjanta z najdłuższym stażem w Polsce nie mogło przebiegać skromnie. Były gratulacje, podziękowania, kwiaty i łzy wzruszenia. I choć rozdział służby został zamknięty, Adam Rakowski wciąż jest obecny w policyjnej społeczności. Medal Koronacyjny, który otrzymał 23 kwietnia, jest tego najlepszym dowodem.

Medal Koronacyjny – prestiżowe wyróżnienie

Medal Koronacyjny to odznaczenie nadawane przez prezydenta Gniezna od kilku lat, w ramach obchodów Święta Miasta i rocznicy koronacji pierwszych polskich władców. To wyróżnienie dla osób, które szczególnie zasłużyły się dla lokalnej społeczności – poprzez pracę zawodową, działalność społeczną, kulturalną czy charytatywną. W tym roku, podczas uroczystej sesji Rady Miasta w Starym Ratuszu 23 kwietnia, medalami uhonorowano trzy osoby. Jedną z nich jest Adam Rakowski.

Za działalność na rzecz mieszkańców – czytamy w uzasadnieniu.

I trudno o lepsze podsumowanie jego 52-letniej służby.

Legenda, która nie odchodzi w zapomnienie

Adam Rakowski odchodzi na emeryturę, ale jego legenda pozostaje. W Komendzie Powiatowej Policji w Gnieźnie, wśród kolegów i koleżanek po fachu, wśród kierowców, którzy go pamiętają – i wśród tych wszystkich, którym przez lata pomagał. Medal Koronacyjny to nie tylko nagroda za wysługę lat. To wyraz uznania dla postawy. Dla konsekwencji. Dla uśmiechu, którego nie zatarł choćby upływ czasu.

Gratulujemy Panu Adamowi i życzymy – już na emeryturze – wszystkiego, co najlepsze. Niech konie będą zdrowe, kanarki śpiewają, a wnuki cieszą się obecnością dziadka, który przez 52 lata był dumą polskiego munduru. Czy w dzisiejszych czasach ktoś jeszcze potrafi wytrwać w jednej pracy ponad pół wieku z takim oddaniem? Adam Rakowski udowodnił, iż tak. I wzruszająco pokazał, iż służba może być powołaniem – a nie tylko zawodem.

Idź do oryginalnego materiału