W poniedziałek redakcja Lwówecki.info informowała o dziurach i istnym torze przeszkód, z jakim musieli mierzyć się kierowcy na drodze wojewódzkiej nr 364 w Lwówku Śląskim.
Sama inwestycja związana z budową i przebudową dwóch mostów nie była powodem do krytyki. Tego typu prace wiążą się z czasowymi utrudnieniami. Problem stanowiła natomiast tymczasowa nawierzchnia na dojazdach do nowo wybudowanego mostu.
Nowa przeprawa została oddana do ruchu w połowie czerwca, jednak po obu jej stronach pozostawiono odcinki, na których docelowa nawierzchnia miała zostać wykonana w dalszym etapie prac. Ich stan pozostawiał wiele do życzenia.
Rozjeżdżone kruszywo, nierówności, ubytki oraz kałuże sprawiały, iż przejazd wymagał szczególnej ostrożności. Po opadach dodatkowym problemem była ograniczona możliwość oceny głębokości wyrw. Taki stan drogi, utrzymujący się przez dłuższy czas, wywoływał irytację kierowców.
Inwestor ustawił ograniczenie prędkości oraz sygnalizację świetlną wprowadzającą ruch wahadłowy. Nie usuwało to jednak ubytków w nawierzchni. W poniedziałkowym materiale, przygotowanym po sygnałach od czytelników, zwróciliśmy uwagę, iż tymczasowa organizacja ruchu nie powinna oznaczać przyzwolenia na pogarszanie warunków przejazdu.
Dziś po dziurach na dojazdach pozostało jedynie wspomnienie. Wykonawca ułożył warstwę asfaltu, dzięki czemu dojazdy są pozbawione nierówności, a przejazd nowym mostem jest w pełni komfortowy.















