Dramatyczne zgłoszenie od 87-latka uruchomiło błyskawiczną akcję policjantów z Dobrego Miasta. Senior bez butów utknął w zaspie śniegu kilkaset metrów od domu, a jego temperatura ciała spadła do 34 stopni.
W piątek, 2 stycznia 2026 roku, około godziny 15:00 na numer alarmowy zadzwonił starszy mężczyzna prosząc o pomoc. Połączenie było przerywane, a rozmówca informował jedynie, iż znajduje się na terenie jednej z miejscowości w gminie Jonkowo.
Na miejsce skierowano patrol z Komisariatu Policji w Dobrym Mieście: sierż. Michała Brojanowskiego i post. Paulinę Zabłocką-Smułkowską. Pod wskazanym adresem nikogo nie zastano, dlatego funkcjonariusze oddzwonili pod numer zgłoszeniowy. Mężczyzna wyjaśnił, iż tkwi w zaspie, nie wie, gdzie dokładnie się znajduje i nie jest w stanie się poruszyć.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania, utrzymując z seniorem kontakt telefoniczny. Po około trzydziestu minutach natrafili na świeże ślady w wysokich zaspach i ruszyli ich tropem. Kilkaset metrów dalej odnaleźli leżącego 87-latka. Mężczyzna był zdezorientowany, drżał z zimna i trudno było nawiązać z nim logiczny kontakt. Nie miał na nogach obuwia — jak tłumaczył, zgubił je podczas czołgania się w śniegu.
Funkcjonariusze udzielili mu pierwszej pomocy przedmedycznej, okryli kocem termicznym i wezwali karetkę. Poszkodowany trafił do szpitala na dalsze badania; według medyków był poważnie wychłodzony, a jego temperatura ciała wynosiła 34 stopnie.
Zdecydowana i skuteczna postawa sierż. Michała Brojanowskiego oraz post. Pauliny Zabłockiej-Smułkowskiej sprawiła, iż pomoc nadeszła na czas, a życie seniora zostało uratowane. Ta interwencja ponownie pokazuje, jak najważniejsze są szybka reakcja i czujność służb, zwłaszcza w trudnych warunkach zimowych, gdy każda sekunda ma znaczenie.










