Na ostatnich próbach przed Air Show w Radomiu, które zakończyły się tragicznym wypadkiem majora Macieja Krakowiana, doszło do innego groźnego incydentu. F16 pilotowany przez Krakowiana znalazł się bardzo blisko samolotu szkolno-bojowego FA-50. Z nagrań, do których dotarł TVN24 wynika, iż kontroler ruchu lotniczego pomylił maszyny i przekazywał błędne informacje pilotom.