Choć Wisła w wielu miejscach wygląda dziś na skute lodem i „bezpieczną”, służby ratunkowe ostrzegają: to tylko złudzenie. Obowiązuje bezwzględny zakaz wchodzenia na pokrywę lodową, a każda próba wejścia na lód może zakończyć się tragedią – zarówno dla osób postronnych, jak i ratowników.
Lód na Wiśle to nie tafla – to pułapka
Ratownicy podkreślają, iż Wisła jest rzeką o silnym nurcie, który nieustannie podmywa lód od spodu. choćby jeżeli na powierzchni wydaje się on gruby, w rzeczywistości jego struktura jest nierówna i niestabilna. Wystarczy kilka kroków, by doszło do załamania.
Sekundy decydują o życiu
Wpadnięcie do lodowatej wody grozi szokiem termicznym i błyskawiczną utratą sił. W takich warunkach człowiek ma zaledwie chwile na reakcję. Co więcej, akcje ratunkowe na krze lub cienkim lodzie są skrajnie trudne i narażają życie ratowników.
Apel służb: reagujmy, nie ryzykujmy
Służby apelują o zachowanie rozsądku i odpowiedzialności:
- nie wchodź na lód,
- nie pozwalaj na to dzieciom,
- reaguj, gdy widzisz niebezpieczne zachowania nad rzeką.
Numery alarmowe
W sytuacji zagrożenia należy niezwłocznie wezwać pomoc:
- Krakowskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe – 984
- Numer alarmowy – 112
Ratownicy przypominają: zamarznięta Wisła nie jest miejscem do spacerów ani zabawy. To realne, śmiertelne zagrożenie. Rozsądek i szybka reakcja mogą uratować życie.
(AI)







