Zadzwonili, iż syn potrącił ciężarną. Kobieta oddała 30 tys. zł „adwokatowi”. Kamil C. usłyszał właśnie zarzuty

infoprzasnysz.com 1 dzień temu

30 tysięcy złotych straciła kobieta, która uwierzyła w historię o wypadku syna i przekazała pieniądze oszustowi.

Prokuratura skierowała już akt oskarżenia przeciwko Kamilowi C., który – według śledczych – brał udział w wyłudzeniach.

Zadzwoniła, iż syn spowodował wypadek

Prokuratura Rejonowa w dniu 1 kwietnia 2026 roku skierowała do Sądu Rejonowego w Ostrołęce akt oskarżenia przeciwko Kamilowi C.

19 stycznia 2026 roku do Weroniki R. zadzwoniła kobieta podająca się za jej synową. Poinformowała pokrzywdzoną, iż jej syn spowodował wypadek, tj. potrącił na przejściu dla pieszych kobietę w ciąży.

– Kobieta przekazała, iż w wyniku wypadku nic się nie stało, ale jej syn potrzebuje dużej kwoty pieniędzy na tzw. kaucję. Poprosiła również pokrzywdzoną o przekazanie takiej kwoty, jaką jest w stanie maksymalnie przekazać. Podała, iż drugi syn kobiety, wpłacił swoją część pieniędzy. Pokrzywdzona została poinformowana, iż po pieniądze przyjedzie dobrze znany adwokat. Polecono jej, by wypatrywała go przez okno – relacjonuje Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Nie tylko jeden przypadek

Pokrzywdzona uwierzyła w usłyszaną przez telefon historię i w dniu 19 stycznia 2026r. przekazała pieniądze w kwocie 30 tys. zł nieznanemu, zamaskowanemu mężczyźnie.

Po jego wyjściu zadzwoniła do swojej synowej informując, o całej sytuacji.

– Synowa pokrzywdzonej skontaktowała się z drugim synem, celem ustalenia, o jakich pieniądzach mówi teściowa. Po usłyszeniu opowieści matki, syn uświadomił ją, iż została oszukana – dodaje prokurator.

W kolejnych dniach, tj. 20, 21 i 22 stycznia 2026 r., do podobnych przestępstw doszło na terenie Białegostoku i Ełku.

Odbierał pieniądze i przekazywał je dalej

– Wykonane czynności pozwoliły na ustalenie, iż to oskarżony Kamil C. odebrał pieniądze od pokrzywdzonej Weroniki R. Następnie wrócił do miejsca zamieszkania, tj. Nowego Dworu Mazowieckiego. W kolejnych dniach udał się do Białegostoku, gdzie usiłował dokonać oszustw na szkodę kolejnych dwóch osób, a także do Ełku, gdzie usiłował dokonać oszustwa na szkodę jednej osoby. Jego zadaniem było odbieranie pieniędzy od pokrzywdzonych, a następnie przekazywanie ich kolejnym nieustalonym osobom – wyjaśnia rzeczniczka.

Przez cały okres trwania śledztwa wobec Kamila C. stosowany był środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Za zarzucane oskarżonemu czyny grozi kara do 8 lat więzienia oraz obowiązek naprawienia szkody.

ren

Idź do oryginalnego materiału