Siedziałam wtedy przed klatką, tak jak przystało na kogoś, kto naprawdę czeka i wszyscy sąsiedzi dobrze wiedzieli, iż rodzina z mieszkania 22 wyjechała na długo. Teraz na podwórku została tylko ich sunia, o której byłam przekonana, iż doczeka ich powrotu… To działo się na początku lat 90. w małym lubelskim miasteczku. Wczesnym, czerwcowym rankiem, kiedy […]