Prokurator przesłuchał dziś maszynistę pociągu Intercity, który 9 września wykoleił się w Sokolnikach Suchych niedaleko Przysuchy.
Jak informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, pozwolił na to fakt, iż stan zdrowia mężczyzny nie zagraża już jego życiu.
– Według przekazu tego świadka (maszynisty – przyp. red.) wiemy, iż pojazd ciężarowy wjechał ze strony drogi krajowej nr 12 ruchem jednostajnym na przejazd kolejowy, praktycznie przed czoło pociągu – relacjonuje Góźdź.
Kiedy przesłuchanie kierowcy ciężarówki?
Według dotychczasowych ustaleń kierowca ciężarówki całkowicie zlekceważył sygnalizację świetlną na przejeździe kolejowym i wjechał pod pociąg z prędkością ok. 40 km/h. Nie wiadomo, kiedy mężczyzna zostanie przesłuchany. Na razie stan jego zdrowia na to nie pozwala – lekarze określają go jako ciężki.
– Zabezpieczona została ciężarówka i jej fragmenty, bo została rozczłonkowana na całej długości tamtego przejazdu. Powołany zostanie biegły, który podejmie się próby oceny stanu technicznego pojazdu – dodaje rzeczniczka Góźdź.
Wypadek pociągu Intercity
Teraz polski rząd chce radykalnie zaostrzyć przepisy dotyczące niezgodnych z prawem wjazdów na przejazd kolejowy. W środę (9 września) pociąg Intercity relacji Lublin Główny – Szczecin Główny "Koziołek" w Sokolnikach Suchych na Mazowszu zderzył się z samochodem ciężarowym na przejeździe kolejowym z sygnalizacją świetlną. Do zdarzenia doszło około godz. 11:30. Pociągiem podróżowało około 120 osób. Wykoleiło się sześć wagonów, w tym lokomotywa. Jedna z pasażerek, 39-letnia kobieta, zginęła. Dziesięć osób trafiło do szpitali.












