Wypadek szybowca z Aleksandrowic przy niskiej wysokości i błędach pilotów

tuzywiec.pl 3 dni temu
Do incydentu doszło tuż po starcie, gdy szybowiec leciał z wysuniętymi hamulcami aerodynamicznymi, co ograniczyło jego prędkość i wysokość. Pomimo szybkiej reakcji pilota samolotu holującego problemy eskalowały, a pilot szybowca zdecydował się na wyczepienie. Raport PKBWL wskazuje na błędny przegląd i stres jako najważniejsze czynniki wypadku. Start i pierwsze sygnały problemów

Do wypadku doszło przed południem 22 kwietnia, tuż po rozpoczęciu lotu z lotniska w Aleksandrowicach. 48-letni pilot szybowca wcześniej przygotował maszynę do lotu, a przed nim bez problemów wystartowały dwa inne statki powietrzne. Początkowa faza rozbiegu także przebiegała prawidłowo. Problemy zaczęły się dopiero po oderwaniu szybowca od ziemi, gdy wysunęły się hamulce aerodynamiczne. Spowodowało to duży opór i brak możliwości odpowiedniego zwiększania prędkości oraz wysokości.

Lot na małej wysokości na holu

Według ustaleń PKBWL szybowiec przez cały początkowy etap lotu pozostawał na holu samolotu. Świadkowie obserwowali oba statki powietrzne, gdy przelatywały na bardzo małej wysokości nad ogrodzeniem i ścieżką rowerową. Ten fragment lotu odbywał się już przy obniżonej prędkości i ograniczonej wysokości, cały czas z wysuniętymi hamulcami aerodynamicznymi.

Reakcja pilota samolotu holującego

Pilot samolo
Idź do oryginalnego materiału