Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech. Oszuści ruszyli na żer. "To jest obrzydliwe"

polsatnews.pl 1 godzina temu

- To jest obrzydliwe, żeby wykorzystywać tę tragedię i rodziny - powiedziała na wtorkowej konferencji wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul. Jak poinformowała, po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech z rodzinami ofiar i poszkodowanych kontaktują się oszuści, którzy "próbują na tej wielkiej tragedii coś osiągnąć".

PAP/Darek Delmanowicz / PAP/EPA/ZOLTAN MATHE
Wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul o wypadku polskiego autobusu na Węgrzech

W nocy z soboty na niedzielę doszło do wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Pojazdem podróżowali pielgrzymi z Podkarpacia. Wracali oni do kraju z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. W pewnym momencie kierowca zjechał ze swojego pasa ruchu, a pojazd wjechał do rowu i dachował. Zginęło 12 osób, a wiele innych zostało rannych.

Jak przekazała na wtorkowej konferencji prasowej wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul, w poniedziałek do Polski wróciło 21 uczestników tego wypadku, natomiast 18 osób przebywa w szpitalach. - Pozostała część osób to są osoby, które rodziny na własną rękę zabrały do Polski - powiedziała, zapewniając, iż "będą przygotowywane kolejne osoby do wypisów i do transportu".

ZOBACZ: Wypadek na Węgrzech. Samolot z rannymi wylądował w Polsce

- O decyzjach, kiedy ten transport nastąpi, w pierwszej kolejności dowiedzą się rodziny, a później przekażemy opinii publicznej. Przede wszystkim najważniejszą sprawą jest zapewnienie bezpieczeństwa i wtedy, kiedy lekarze wyrażą zgodę na transport kolejnych osób do Polski, to niezwłocznie te osoby zostaną do Polski przywiezione - zapewniła.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Tragedię wykorzystują przestępcy

Kubas-Hul przekazała przy tym, iż tragedię wykorzystują przestępcy, którzy kontaktują się z rodzinami ofiar i rannych, próbując ich oszukać. Jak podkreśliła wojewoda, "jest to obrzydliwe". - Nie podpisujcie żadnych dokumentów, żadnych oświadczeń, bo może się okazać, iż to są osoby nieuczciwe, oszuści, którzy próbują na tej wielkiej tragedii coś osiągnąć - zaapelowała do rodzin zmarłych i poszkodowanych.

Wojewoda podkarpacka wyjaśniła, iż ani ona, ani jej pracownicy nie kontaktują się z rodzinami ofiar w sprawie zakładów pogrzebowych, czy firm ubezpieczeniowych. - Wszystkie informacje przekazujemy bezpośrednio do wójta, burmistrza, prezydenta i wójtowie, burmistrzowie, prezydenci kontaktują się bezpośrednio z członkami rodzin - wytłumaczyła.

ZOBACZ: Tragiczny wypadek na Węgrzech. Minuta ciszy, opuszczone flagi i odwoływane imprezy

- Apeluję do wszystkich rodzin: uważajcie. o ile takie zdarzenie ma miejsce, zgłaszajcie do nas i my będziemy wam pomagać - powiedziała Kubas-Hul.

Pytana o schemat działania przestępców, wojewoda podkarpacka wyjaśniła, iż dochodziło do sytuacji, kiedy do rodzin poszkodowanych dzwoniono z fałszywą informacją, iż dana osoba nie żyje. Przestępcy oferowali następnie "różne formy ubezpieczenia". - Więc to jest próba naciągnięcia rodzin na kolejne straty - powiedziała.

Pielgrzymi wracali z Medziugorie. Wojewoda zabrała głos po wypadku autokaru

W kontekście dalszych działań wobec rannych wojewoda zapewniła, iż do dyspozycji pozostają psychologowie, którzy są gotowi "w każdej chwili udzielać pomocy nie tylko osobom poszkodowanym, ale całym rodzinom". - My zdajemy sobie sprawę, iż pomoc psychologiczna będzie potrzebna w dłuższym okresie czasu i na tę pomoc jesteśmy gotowi - zaznaczyła.

Jak dodała, "najważniejszą rzeczą" jest w tej chwili pomoc rodzinom ofiar "w sprawach proceduralnych związanych z transportem ciał do Polski". - Siedem osób zostało już potwierdzonych, gdzie mamy raporty, mamy protokoły. Czekamy na pięć kolejnych. Spodziewamy się, iż otrzymamy to w dniu dzisiejszym, dlatego, iż członek ostatniej rodziny dziś rano naszym samochodem służbowym z psychologiem jedzie na Węgry po to, żeby zidentyfikować ciało - powiedziała Kubas-Hul.

ZOBACZ: Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Kolejny ruch prokuratury

- W momencie, kiedy otrzymamy już informacje z konsulatu potwierdzające nam zgon tych pięciu osób, natychmiast zespoły trzyosobowe pojadą do rodzin. Ja wiem, iż te rodziny i tak już wiedzą o tym, ale my pojedziemy, my odwiedzimy. Będzie z nami psycholog i też postaramy się udzielić wsparcia tym rodzinom - kontynuowała.

Kubas-Hul zapewniła również, że samorząd "robi naprawdę wszystko", żeby pomóc rodzinom ofiar oraz poszkodowanych. - Żeby jak najszybciej doprowadzić do tego, żeby wszyscy pacjenci, którzy są w szpitalach, a będą mogli być przetransportowani, żeby byli przetransportowani do naszych szpitali, jak również tym rodzinom, którzy stracili swoich bliskich i czekają na ten moment, żeby przywieźć bliskich do ich rodzin celem organizowania pogrzebów - wymieniała.

- Jeszcze raz łączymy się w bólu z wszystkimi rodzinami, które straciły najbliższych i z tymi, którzy ucierpieli w wyniku tego tragicznego wypadku - dodała wojewoda.

WIDEO: "Nie można wykluczyć". Generał o rosyjskiej rakiecie, która rozbiła się w Polsce
Idź do oryginalnego materiału