Do groźnego zdarzenia doszło w czwartek w kompleksie leśnym w rejonie Taciszowa (gmina Rudziniec). Kobieta została potrącona przez lokomotywę w miejscu, gdzie nie było wyznaczonego przejścia przez tory. Poszkodowana z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala w Opolu.
Dramatyczna akcja w lesie
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do oficera dyżurnego gliwickiej policji wczoraj przed godziną 12:00. Maszynista lokomotywy poinformował o potrąceniu osoby na odcinku szlaku kolejowego między stacjami Kleszczów i Taciszów. Do zdarzenia doszło na torowisku przecinającym las.
Służby ratunkowe, które dotarły na miejsce, musiały działać pod presją czasu. W wyniku uderzenia 50-letnia kobieta doznała zmiażdżenia lewej stopy. Po udzieleniu pierwszej pomocy i ustabilizowaniu jej stanu przez ratowników medycznych, na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
fot. KMP GliwiceTransport do Szpitala Wojewódzkiego
LPR przetransportował poszkodowaną w stanie stabilnym do Szpitala Wojewódzkiego w Opolu. Na miejscu wypadku przez ponad godzinę pracowali policjanci oraz przedstawiciele kolei, którzy zabezpieczali ślady i dokumentowali okoliczności zajścia.
Wstępne ustalenia policji wskazują na kilka istotnych faktów:
- maszynista lokomotywy był trzeźwy.
- w miejscu, w którym doszło do wypadku, nie było wyznaczonego przejścia przez tory.
- śledczy na ten moment wykluczają udział osób trzecich.
Utrudnienia w ruchu pociągów
Wypadek spowodował czasowe wstrzymanie ruchu kolejowego na jednym z torów. Funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei oraz pracownicy techniczni dbali o to, by przywrócić drożność szlaku tak szybko, jak to możliwe. Ruch pociągów został w pełni wznowiony o godzinie 13:15.
Policja podkreśla, iż w tej chwili realizowane są czynności wyjaśniające i nie przesądza o ostatecznym charakterze zdarzenia. Analizowane są wszystkie zabezpieczone dowody, by dokładnie ustalić, dlaczego 50-latka znalazła się bezpośrednio przed nadjeżdżającą lokomotywą.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP Gliwice
