Pożar i wybuch zbiorników z gazem w suszarni zboża w Osięcinach w powiecie radziejowskim nie były aktem dywersji – przekazała prokuratura.
Do zdarzenia doszło w piątek, 18 września, na terenie zakładu zajmującego się skupem i suszeniem zboża. Pożar doprowadził do eksplozji 10 zbiorników z gazem LPG. W zakładzie znajdowało się łącznie 12 zbiorników: 10 o pojemności 6 tys. litrów oraz dwa o pojemności 4,8 tys. litrów. Zniszczony został także samochód osobowy. Straty po pożarze oszacowano wstępnie na około osiem milionów złotych.
Według ustaleń RMF24 ogień pojawił się podczas montażu instalacji gazowej. Śledczy badają, czy wykonujące te prace ekipy zachowały należytą ostrożność.
Poszkodowane zostały dwie osoby. Jedna z nich doznała poparzeń kilkudziesięciu procent powierzchni ciała i trafiła do szpitala we Włocławku. Druga odniosła powierzchowne poparzenia.
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w znacznych rozmiarach. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.













