- Spełniamy marzenia, iż polska kolej jest w stanie gwałtownie przejechać przez kraj. I wszystko to jak krew w piach - powiedział w Polsat News Dariusz Klimczak, minister infrastruktury. Po tragicznym wypadku na przejeździe w Sokolnikach Suchych, gdzie zginęła pasażerka a 20 osób zostało rannych, rząd zapowiada pilne zaostrzenie kar dla kierowców łamiących przepisy na przejazdach drogowo-kolejowych.
"Wszystko jak krew w piach". Minister po wypadku na kolei

- Kary są coraz wyższe, kary są coraz mocniej egzekwowane, natomiast ciągle znajdują się tego typu incydenty. Czasem to jest czarna seria, tak jak teraz - powiedział Dariusz Klimczak.
Minister mówił na antenie o stanie polskich kolei. - Tabor jest coraz lepszy. Skończyliśmy testy na centralnej magistrali kolejowej, żeby jeździć 250 km na godzinę. Spełniamy marzenia, iż polska kolej naprawdę jest w stanie gwałtownie przejechać przez całą Polskę. I wszystko to, jak krew w piach po tego typu zdarzeniach - stwierdził minister.
W środę Klimczak przekazał, iż możliwie jak najszybciej przygotowywane jest ustawowe zaostrzenie kar za łamanie przepisów na przejazdach drogowo-kolejowych.
Minister w Polsat News wyraził nadzieję, iż "ten twardy przepis" zadziała na "wyobraźnię kierowców".
Jak zapowiedział, przepis może zostać przyjęty w przyszłym tygodniu na Radzie Ministrów.
Katastrofa kolejowa na Mazowszu
W środę przed południem na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy (woj. mazowieckie) doszło do zderzenia samochodu ciężarowego z pociągiem relacji Lublin - Szczecin. Jedna z pasażerek podróżujących w pierwszym wagonie składu zmarła.
ZOBACZ: "Została przekroczona czerwona linia". Akcja protestacyjna na kolei
To jedna z czterech najciężej rannych osób, wśród których byli maszynista, kierowca ciężarówki i jeszcze jedna pasażerka. Według informacji przekazanych przez służby 20 osób zostało poszkodowanych.
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, iż kierujący pojazdem ciężarowym wjechał na tory pomimo nadawanego sygnału świetlnego zakazującego wjazdu, doprowadzając do zderzenia z pociągiem InterCity. W wyniku wypadku wykoleiła się lokomotywa elektryczna oraz dwa pierwsze wagony składu, którym podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi.
Wypadek na kolei. Zabezpieczono rejestrator z kabiny maszynisty
W czwartek rano rzeczniczka prokuratury Aneta Góźdź przekazała, iż śledczy zabezpieczyli m.in. rejestrator z kabiny maszynisty. Jak mówił wcześniej PAP prokurator okręgowy w Radomiu Robert Czerwiński, monitoring znajdujący się w lokomotywie pozwoli na jednoznaczne i bezsporne ustalenie wielu istotnych okoliczności wypadku.
Rzeczniczka wskazała w komunikacie prasowym, iż zabezpieczaniem na miejscu zdarzenia dowodów i śladów kryminalistycznych zajmowali się policjanci z Przysuchy i komend ościennych przy wsparciu funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.
















