
Zwykłym osobowym samochodem jechało 10 młodych ludzi. Najstarszy miał 19 lat, najmłodszy - 16 lat. Dwóch jechało w bagażniku. Wszyscy, wsiadając do auta, wiedzieli, iż kierowca jest pijany, a jednak pojechali. Kierowca w pewnym momencie zjechał z drogi, uderzył w latarnię i ogrodzenie posesji - samochód się przewrócił. Ci, którzy byli w bagażniku, zginęli, a kierowca właśnie usłyszał zarzuty.