Teraz jednak pojawiły się kolejne informacje, które dają fanom ostrożną nadzieję. Głos w sprawie siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1 zabrał jego dawny kolega z toru, Riccardo Patrese, potwierdzając, iż stan Niemca stopniowo się poprawia.
Doniesienia, które poruszyły kibicówKilka dni temu brytyjski dziennik „Daily Mail” opublikował artykuł sugerujący, iż Schumacher „nie jest już przykuty do wózka”. Była to jedna z najbardziej optymistycznych informacji na temat jego zdrowia od wielu lat i natychmiast obiegła światowe media. Choć szczegóły nie zostały ujawnione, publikacja ponownie skierowała uwagę opinii publicznej na los legendy Formuły 1.
Riccardo Patrese potwierdza poprawęDo tych doniesień odniósł się Riccardo Patrese, który w 1993 roku ścigał się u boku Schumachera w zespole Benetton. W rozmowie z niemieckim serwisem „Hochgepokert” Włoch przyznał, iż sygnały o poprawie zdrowia byłego mistrza są mu znane od dawna, choć sam nie miał z nim bezpośredniego kontaktu od czasu tragicznego wypadku.
— Poprzez znajomego dowiedziałem się, iż jego stan się poprawia, ale nie widziałem Michaela od wypadku. Nigdy nie pojechałem do jego domu, więc znam tylko relacje ludzi, którzy go widzieli. Mówili, iż Michael może siedzieć, patrzeć i rozglądać się, nawiązywać kontakt wzrokowy — powiedział Patrese.
Były kierowca zaznaczył również, iż informacje o tym, iż Schumacher nie porusza się już na wózku, docierały do niego już kilka lat temu.
„Jest w swoim własnym świecie”Patrese nie ukrywał, iż choć stan zdrowia Schumachera uległ poprawie, kontakt z nim pozostaje bardzo ograniczony. Według relacji osób z otoczenia rodziny, Niemiec rozpoznaje bliskich i reaguje na znane twarze, jednak jego świadomość świata sprzed wypadku jest znacznie ograniczona.
— To, co prasa podała, wiedziałem od dawna. Michael jest w swoim własnym świecie. Rozpoznaje ludzi wokół siebie, znajome twarze. Jestem jednak przekonany, iż nie wie, iż jest siedmiokrotnym mistrzem świata F1 — dodał Włoch.
Ogromna rola Corinny SchumacherW swoich wypowiedziach Patrese szczególną uwagę poświęcił Corinna Schumacher, która od ponad dwunastu lat czuwa nad leczeniem i rehabilitacją męża. To ona podjęła decyzję o pełnej ochronie prywatności Schumachera i ograniczeniu informacji przekazywanych mediom.
Były kierowca F1 podkreślił, iż koszty terapii są ogromne, a rodzina musiała podejmować trudne decyzje, w tym dotyczące sprzedaży części majątku, aby zapewnić Michaelowi najlepszą możliwą opiekę.
— Żyje dzięki ogromnemu wysiłkowi swojej rodziny. W takiej sytuacji jakiej jest Michael, jego najbliżsi okazali się skarbem. choćby w jego stanie chcą go mieć przy sobie, opiekować się nim i kochać. On wciąż jest z nami i możemy tylko mieć nadzieję, iż będzie lepiej. Naprawdę wierzę, iż każdego dnia robi odrobinę więcej — podkreślił Patrese.
Ostrożny optymizm bez przełomuRiccardo Patrese zaznaczył, iż każda, choćby najmniejsza poprawa w stanie zdrowia Schumachera jest dla niego źródłem radości. Jednocześnie studzi emocje, podkreślając, iż z dostępnych mu informacji wynika, iż w ostatnich latach nie doszło do przełomowego postępu.
Przypomnijmy, iż do dramatycznego wypadku Michaela Schumachera doszło 29 grudnia 2013 roku we francuskich Alpach. Niemiec doznał ciężkiego urazu głowy po uderzeniu w kamień, przez długi czas pozostawał w śpiączce, a jego stan określano jako krytyczny. Od momentu decyzji Corinny Schumacher informacje o jego zdrowiu są przekazywane niezwykle rzadko.
Każdy nowy sygnał — choćby tak ostrożny — ponownie rozpala nadzieję milionów fanów na całym świecie, którzy wciąż pamiętają Schumachera jako jednego z największych mistrzów w historii Formuły 1.






![Uwaga! Wyłączą prąd, choćby na 9 godzin [Harmonogram]](https://miastons.pl/wp-content/uploads/tauron-1.jpg)