Przyłapany na jeździe pod wpływem
Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, iż Marek K., wójt gminy Niedźwiada, zatrzymany za jazdę w stanie nietrzeźwości, uniknie skazania dzięki pozytywnym opiniom na swój temat, choć prokuratura zapowiedziała odwołanie od tej decyzji.
Do zdarzenia doszło 20 grudnia w Tyśmienicy, gdzie policja zatrzymała pojazd przekraczający prędkość. Badanie wykazało u kierowcy ponad promil alkoholu we krwi, a dalsze czynności potwierdziły, iż był nim 49-letni samorządowiec. W wyniku interwencji stracił prawo jazdy, a Prokuratura Rejonowa w Parczewie postawiła mu zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna zabiegał o warunkowe umorzenie postępowania, ponieważ ewentualny wyrok skazujący oznaczałby dla niego utratę stanowiska w urzędzie.
Nieznaczne przekroczenie
Rozprawa odbyła się 17 marca, a jak podaje Wirtualna Polska, Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania na dwuletni okres próby. Dodatkowo orzeczono roczny zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązek zapłaty 20 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz pokrycie kosztów sądowych.
Wyrok wydała sędzia Dorota Domańska, prezes sądu, uznając przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkoholu za nieznaczne. Sąd przyjął również wyjaśnienia wójta, który tłumaczył swoje zachowanie koniecznością dostarczenia tlenu rybom w stawie, a także wziął pod uwagę jego dotychczasowy tryb życia.
Na decyzję wpłynęły także liczne pozytywne opinie oraz poparcie lokalnej społeczności, do których sędzia odwołała się w ustnym uzasadnieniu. Jak czytała sędzia:
[Marek K. – red.] Jest wójtem cieszącym się zaufaniem i poparciem społecznym. Został wybrany na drugą kadencję w pierwszej turze z poparciem 67 proc., co jednak świadczy o bardzo dużym mandacie zaufania społecznego. Zebrano dowody w postaci list społecznego poparcia, sporządzonych na zebraniu walnym OSP.
Polecam tego wójta
Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, najważniejsze znaczenie w sprawie miały pozytywne opinie o Marku K.. Samorządowiec miał zwracać się m.in. do jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej o wsparcie, a część strażaków podpisała się pod rekomendacjami. Według Dziennika Wschodniego poparcie dla wójta wyrazili także dyrektorzy szkół, członkinie kół gospodyń wiejskich oraz duchowni. Część mieszkańców sugerowała jednak, iż wiele podpisów mogło pochodzić od osób zależnych służbowo od wójta. Należy dodać, iż Marek K. pełni urząd prezesa gminnego związku OSP.
Z analizy WP wynika również, iż w wyborach w 2018 roku uzyskał on poparcie PiS. Pozytywnie o jego pracy wypowiadali się m.in. Janusz Bodziacki oraz Jan Sławecki, który jednocześnie skrytykował jego zachowanie związane z jazdą po alkoholu, podkreślając jednak jego skuteczność w działaniach samorządowych. Decyzji o umorzeniu postępowania sprzeciwiła się prokuratura, zapowiadając złożenie apelacji.
Wybryk, który się zatarł
WP wskazuje jednak, iż zdarzenie z udziałem Marka K. nie był jedynym takim przypadkiem na jego koncie. Marek K., miał w przeszłości podobny incydent związany z prowadzeniem pojazdu po alkoholu, do którego doszło około 18 lat temu. Wyrok w tej sprawie z 2005 roku uległ jednak zatarciu po upływie 10 lat, a akta zostały zniszczone, dlatego w tej chwili formalnie wójt jest osobą niekaraną.
Sąd nie mógł brać tego pod uwagę przy warunkowym umorzeniu ostatniego postępowania, co oznacza, iż wcześniejsza historia Marka K. była znana jedynie okolicznym mieszkańcom i nie figuruje w oficjalnych rejestrach.
Zatarcie skazania, uregulowane w art. 106 i 107 Kodeksu karnego, oznacza, iż po upływie określonego czasu od odbycia kary skazanie uważa się za niebyłe, a wpis w Krajowym Rejestrze Karnym zostaje usunięty. Osoba, której wyrok się zatarł, jest formalnie niekarana i nie mogą jej grozić żadne konsekwencje prawne z tego powodu. W przypadku przestępstwa prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości zatarcie następuje automatycznie po 10 latach od wykonania kary.















