Do nietypowego zdarzenia doszło dzisiaj rano w Skorzęcinie. Mężczyzna wjechał koparką do Jeziora Niedzięgiel. Niestety pojazd ugrzązł w mulistym dnie. Na miejsce wysłano liczne służby ratunkowe.
Niektórzy wpadają na wręcz irracjonalne pomysły. Do takich osób należy mężczyzna, który wjechał koparką do Jeziora Niedzięgiel w Skorzęcinie. Z nieoficjalnych informacji, do których udało nam się dotrzeć wynika, iż to jeden z przedsiębiorców próbował – bez wymaganych zezwoleń – pogłębić miejsce, w którym w okresie letnim prowadzi działalność (dmuchany park wodny). Niestety próba zakończyła się fatalnie. Pojazd ugrzązł w mulistym dnie. Przez wiele godzin nie udało się go wyciągnąć. Na miejscu pojawili się nie tylko strażacy, ale także Policja, pracownicy witkowskiego magistratu oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, bowiem z pojazdu wyciekało paliwo i inne płyny oraz smar.
Teraz przedsiębiorca musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Z „drugiej strony medalu” znajduje się widmo bankructwa firm działających na terenie ośrodka wypoczynkowego z powodu obniżającego się poziomu wody w jeziorze. Dla wielu firm oznacza to po prostu zakończenie funkcjonowania.
Aktualnie nie mamy wsparcia od nikogo – mówi jeden z restauratorów. Dla nas obecna sytuacja oznacza praktycznie bankructwo. Ośrodek Sportu i Rekreacji przekazuje nieruchomości pod zarząd Gminy Witkowo. My funkcjonujemy tutaj od wielu lat, niektórzy mają „5 minut” do emerytury i nie odnajdują się w obecnym systemie. Bez pomocy po prostu skończą z niczym. Ludzie poświęcili życie dla tego miejsca, które latem było perełką regionu, a teraz zostaną z niczym. Ciężko wyobrazić sobie funkcjonowanie wake parku, wypożyczalni sprzętu wodnego, choćby plaży strzeżonej. Wody nie tylko ubywa, ale jak pokazuje dzisiejsze zdarzenie, dno staje się niebezpieczne.


