Policjanci przeprowadzili zmasowaną akcję, jakiej dawno nie widziano w regionie. Przebadano tysiące osób, a efekty kontroli mrożą krew w żyłach. Ponad 30 kierowców straciło uprawnienia w mgnieniu oka.
Służby z województwa warmińsko-mazurskiego nie brały jeńców. Mobilne punkty kontroli trzeźwości pojawiały się w najmniej spodziewanych miejscach, a funkcjonariusze pracowali na najwyższych obrotach. Cel był jeden: wyeliminować z dróg „bomby zegarowe” na czterech kółkach.
Liczby, które dają do myślenia
Skala operacji robi wrażenie, ale statystyki zatrzymań są alarmujące. Oto bilans policyjnego uderzenia:
- 16 000 – tylu kierowców musiało dmuchnąć w alkomat.
- 35 – tylu pijanych wsiadło za kółko, ryzykując życie swoje i Twojej rodziny.
- 32 – tyle dokumentów prawa jazdy trafiło do policyjnego depozytu.
Pół promila i koniec marzeń o jeździe
Dla blisko połowy zatrzymanych (18 osób) sprawa nie skończy się tylko na mandacie. Przekroczenie bariery 0,5 promila oznacza, iż ich czyn zakwalifikowano jako przestępstwo.
„Tym osobom grozi teraz do 3 lat więzienia, ogromne kary finansowe i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. To cena za skrajną nieodpowiedzialność” – komentują funkcjonariusze.
Drogówka nie zostawia złudzeń: każda ilość alkoholu to wyrok na refleks kierowcy. Opóźnione hamowanie o ułamek sekundy czy błędna ocena odległości przy wyprzedzaniu to na drodze różnica między życiem a śmiercią.
Policjanci zapowiadają, iż to nie był jednorazowy zryw. Akcje typu „Trzeźwy poranek” i szeroko zakrojone kontrole będą powtarzane do skutku. Zero tolerancji to nie tylko hasło, to nowa rzeczywistość na drogach Warmii i Mazur.
Pamiętaj: jeżeli piłeś – nie jedź. jeżeli widzisz kogoś, kto po alkoholu wsiada za kierownicę – reaguj. Twoje jedno połączenie na numer 112 może uratować komuś życie.
źródło: KWP Olsztyn














