Za jednym zamachem wpadli w ręce policji dwaj nietrzeźwi kierowcy, w wieku 63 i 61 lat. Pierwszy z nich zakopał się w śniegu na poboczu drogi, a drugi przyjechał mu na pomoc.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 19 stycznia po godzinie 16 w miejscowości Dokudów Drugi w gminie Biała Podlaska. Ze zgłoszenia, które trafiło do dyżurnego bialskiej komendy, wynikało, iż kierowca samochodu kia, który utknął w śniegu na poboczu drogi, najprawdopodobniej jest nietrzeźwy.
– Gdy przejeżdżająca tą drogą osoba chciała pomóc w wyciągnięciu auta ze śniegu, wyczuła od niego alkohol. Co więcej, podchmielony był również kierowca osobowego volkswagena, który przyjechał, by pomóc wyciągnąć z zaspy kię swojego znajomego. Świadek tej niecodziennej sytuacji natychmiast wezwał numer alarmowy, informując o incydencie – informuje rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Przybyli na interwencję funkcjonariusze ustalili tożsamość kierowców. Kią podróżował 63-letni mężczyzna. Badanie stanu trzeźwości stwierdziło alkohol w jego organizmie. Urządzenie wykazało ponad 1 promil alkoholu. Drugim autem kierował 61-latek. W jego przypadku urządzenie wykazało podobny stan nietrzeźwości – niemal 1 promil. Policjanci zdecydowali o wykonaniu tzw. badania retrospektywnego, które pozwoli ustalić stan trzeźwości obu mężczyzn w chwili kierowania pojazdami.
– Samochody zostały zabezpieczone na parkingu strzeżonym. Ustalamy wszystkie okoliczności zdarzenia. Przypominamy też, iż za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym grozi utrata prawa jazdy, wieloletni zakaz kierowania pojazdami, wysoka grzywna, zapłata świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, w wysokości od 5 tys. zł do 60 tys. zł, oraz kara do trzech lat więzienia – mówi rzecznik policji.
Czytaj też:
Na zakręcie BMW wypadło z drogi i uderzyło w drzewo
Na zakręcie BMW wypadło z drogi i uderzyło w drzewo













