W związku z rosnącym zagrożeniem pożarowym w Małopolsce wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar zwołał posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele najważniejszych służb i instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w regionie.
Alert RCB dla części regionu
Na wniosek wojewody do mieszkańców i osób przebywających na terenie 16 powiatów Małopolski rozesłano alert RCB. Ostrzeżenie objęło m.in. powiaty: bocheński, brzeski, dąbrowski, tarnowski, wielicki czy myślenicki, a także Kraków i Tarnów. Komunikat dotyczy wysokiego zagrożenia pożarami lasów i ich okolic.
Podczas posiedzenia omówiono aktualną sytuację oraz gotowość służb do reagowania. Wojewoda podkreślił, iż ogień jest żywiołem trudnym do opanowania, a obecna sytuacja – także w innych częściach kraju – pokazuje skalę zagrożenia.
Jak poinformował komendant wojewódzki PSP w Krakowie Przemysław Przęczek, w gotowości pozostają zarówno siły centralnego odwodu operacyjnego, jak i wojewódzkiego odwodu operacyjnego, liczącego ponad 400 ratowników. W regionie działa także wyspecjalizowany moduł do gaszenia pożarów lasów z ziemi – 70 strażaków i 24 pojazdy, który sprawdził się m.in. podczas akcji w Grecji.

Więcej zdarzeń niż rok temu
Od 1 kwietnia do 6 maja 2026 roku w Małopolsce odnotowano 29 zdarzeń związanych z zagrożeniem pożarowym. W analogicznym okresie ubiegłego roku było ich 22. W całym roku doszło dotąd do 13 niewielkich pożarów lasów.
Lasy pod stałym nadzorem
Jak zaznacza zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Michał Goś, służby leśne pozostają w pełnej gotowości.
– Codziennie monitorujemy zagrożenie pożarowe, a wilgotność ściółki leśnej wynosi w tej chwili 10,2 proc. Zakaz wstępu do lasów wprowadzany jest dopiero po spadku poniżej 10 proc. – wyjaśnia.
Na razie taki zakaz nie obowiązuje, jednak sytuacja jest dynamiczna. Lasy są patrolowane, a drogi pożarowe przygotowane do ewentualnych działań ratowniczych.
Pożar traw pod Proszowicami
Do groźnego zdarzenia doszło w środę w rejonie obwodnicy Proszowic. Pożar objął około 18 hektarów traw. W akcji brało udział około 100 strażaków i 23 pojazdy. Dzięki sprawnej interwencji udało się opanować ogień i ochronić cztery budynki mieszkalne. Nikt nie ucierpiał.
W związku z akcją gaśniczą obwodnica została czasowo zamknięta.
– Wypalanie traw i nieużytków to skrajna nieodpowiedzialność. To realne zagrożenie dla ludzi, mienia i przyrody. Apeluję: nie igrajmy z ogniem – podkreślił.
W skali kraju w ubiegłym roku strażacy interweniowali przy blisko 35,1 tys. pożarów traw. W ich wyniku rannych zostało 86 osób, w tym troje dzieci, a siedem osób poniosło śmierć.















