Od 5 do 11 października w Polsce oraz 26 innych krajach Europy trwa wielka policyjna akcja ROADPOL pod hasłem „Focus on the Road”. Przez cały tydzień funkcjonariusze ze szczególną surowością będą kontrolować kierowców, którzy zamiast na drodze, skupiają wzrok na ekranach swoich telefonów.
Głównym celem ogólnoeuropejskich działań jest wyeliminowanie zachowań, które drastycznie obniżają koncentrację za kierownicą. Choć postęp technologiczny przyniósł nam nowoczesne systemy wspomagania jazdy, wciąż najsłabszym ogniwem pozostaje człowiek, a rozproszenie uwagi to jedna z głównych przyczyn tragicznych wypadków drogowych.
Drony i lornetki w służbie policji
W trakcie trwania akcji policjanci wykorzystają szeroki wachlarz narzędzi wspierających obserwację ruchu. Prowadzenie rozmów z telefonem przy uchu czy pisanie wiadomości w trakcie jazdy będzie wyłapywane nie tylko przez patrolujące drogi nieoznakowane radiowozy.
Do działań zaangażowano również zaawansowany sprzęt optyczny i nowoczesne technologie:
- Drony obserwacyjne – pozwalające na monitorowanie zachowania kierowców z dużej odległości, zanim jeszcze dostrzegą oni patrol,
- Lornetki i kamery z dużym przybliżeniem – ustawiane w miejscach o wzmożonym natężeniu ruchu oraz w rejonie skrzyżowań.
Czerwone światło i korek to wciąż jazda
Wielu kierowców żyje w błędnym przekonaniu, iż zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem lub stanie w zatorze drogowym zwalnia ich z zakazu korzystania z telefonu. Przepisy mówią jednak jednoznacznie: auta stojącego w korku czy na czerwonym świetle wciąż dotyczy zakaz używania telefonu trzymanego w ręku.
Pojazd pozostaje w ruchu drogowym, a kierujący ma obowiązek stale obserwować otoczenie. Sięgnięcie po aparat w takich sytuacjach jest dokładnie takim samym wykroczeniem, jak pisanie SMS-a przy prędkości 90 km/h.
Wysoka cena za chwile słabości
Konsekwencje prawne i finansowe chwytania za telefon podczas jazdy są w Polsce wyjątkowo dotkliwe. Za korzystanie z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku grożą następujące sankcje:
- Mandat karny w wysokości 500 zł,
- Aż 12 punktów karnych.
Warto pamiętać, iż limit punktów karnych wynosi 24 (lub 20 dla kierowców ze stażem poniżej jednego roku). Oznacza to, iż zaledwie dwa takie wykroczenia mogą doprowadzić do natychmiastowej utraty prawa jazdy.
Ogólnoeuropejska akcja ROADPOL ma przypomnieć wszystkim uczestnikom ruchu, iż żaden SMS, powiadomienie z mediów społecznościowych czy odebrane połączenie nie są warte zdrowia i życia. Przed wyruszeniem w trasę warto połączyć telefon z zestawem głośnomówiącym lub schować go do schowka, by nie kusił podczas jazdy.











