Urządził sobie z obszaru zabudowanego tor wyścigowy. W miejscowości Wierzchy (gm. Gizałki) 30-letni mieszkaniec gminy Gizałki rozpędził auto aż do 142 km/h w miejscu, gdzie obowiązywał limit 50 km/h.
Pomiędzy domami kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o aż 92 km/h, stanowiąc śmiertelne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu. Jego szaleńczy rajd błyskawicznie przerwał patrol policji.
Dotkliwa kara i utrata uprawnień
Dla 30-latka spotkanie z funkcjonariuszami ruchu drogowego zakończyło się natychmiastowymi i bardzo surowymi konsekwencjami: utrata prawa jazdy na okres 3 miesięcy, mandat karny w wysokości 2 500 zł oraz15 punktów karnych, które trafiły na konto kierowcy.
Mundurowi po raz kolejny przypominają, iż nadmierna prędkość od lat pozostaje jedną z głównych przyczyn najbardziej tragicznych w skutkach wypadków drogowych. Pamiętajmy, iż droga publiczna to nie tor wyścigowy, a chwila brawury może kosztować kogoś życie lub zdrowie.
- Nadmierna prędkość to wciąż jedna z głównych przyczyn tragicznych wypadków na drogach. Droga publiczna to nie tor wyścigowy. Zwolnij, zanim będzie za późno - apeluje Monika kołaska z pleszewskiej policji.
https://zpleszewa.pl/wiadomosci/uroczystosc-wszystkich-swietych-w-powiecie-pleszewskim-o-ktorej-msze-sw-na-cmentarzach/U1REbcmYKJi29FN8pxM2













