Uderzył w Audi i uciekł pieszo z miejsca zdarzenia. Pijany 32-latek tłumaczył się szokiem

zwielkopolski24.pl 1 godzina temu

Informacja o zdarzeniu trafiła do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Złotowie w sobotę, 24 października, po godzinie 15:00. Zgłoszenie dotyczyło zderzenia dwóch samochodów osobowych w miejscowości Górzna (powiat złotowski).

Kierowca Forda uderzył w Audi i uciekł

Z przekazanych informacji wynikało, iż kierowca jednego z pojazdów - prawdopodobnie znajdujący się pod wpływem alkoholu - uciekł z miejsca zdarzenia, a drugi z uczestników kolizji wymaga pomocy medycznej.

Policjanci skierowani na miejsce, ustalili że, kierujący Fordem nie dostosował prędkości do warunków ruchu i doprowadził do kolizji z prawidłowo jadącym pojazdem Audi, którym kierował 44-letni mieszkaniec gminy Złotów. Kierowca Forda bezpośrednio po zderzeniu, uciekł z miejsca zdarzenia, pozostawiając swój pojazd, a według relacji świadków zachowywał się jak by znajdował się pod wpływem alkoholu - wyjaśnia st.asp. Damian Pachuc, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Złotowie.

Ucieczkę tłumaczył szokiem

Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy kolizji. Mężczyzna został zatrzymany na jednej z ulic miejscowości. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami przyznał się do kierowania samochodem, a swoją ucieczkę tłumaczył silnym szokiem.

W związku z tym iż istniało uzasadnione podejrzenie iż kierował pojazdem pod wpływem alkoholu, mundurowi przeprowadzili badanie stanu trzeźwości. Zatrzymany 32-latek, miał w organizmie ponad 1 promil alkoholu - przekazuje st.asp. Damian Pachuc.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/zderzenie-dwoch-aut-na-dk-11-w-chodziezy-mieszkanka-wskazuja-ze-to-miejsce-jest-bardzo-niebezpieczne/Pnt6AGOGquzgtBJ7aWm4

Sprawca odpowie przed sądem

Zgodnie z procedurą od 32-latka pobrano krew do badań retrospekcyjnych, co pozwoli precyzyjnie ustalić stężenie alkoholu w jego organizmie w momencie spowodowania kolizji. Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy posłuży do przedstawienia odpowiednich zarzutów.

W tym zdarzeniu nikt nie doznał poważnych obrażeń, a ucieczka z miejsca zdarzenia nie pozwoliła uniknąć odpowiedzialności - wyjaśnia oficer prasowy złotowskiej policji.

Idź do oryginalnego materiału