Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie, 18 stycznia, na trasie ze Starych Oborzysk w kierunku Kościana. Kierowca BMW, wyjeżdżając z miejscowości, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i uderzył w prawidłowo jadącego volkswagena. Zamiast zatrzymać się i wezwać pomoc, przyspieszył i odjechał w stronę miasta.
Poszkodowany nie zamierzał jednak pozwolić mu uniknąć odpowiedzialności. Ruszył za sprawcą i po chwili uniemożliwił mu dalszą jazdę, wyciągając kluczyki ze stacyjki. Od razu wyczuł od mężczyzny silną woń alkoholu i powiadomił policję.
Na miejsce gwałtownie przyjechał patrol drogówki. Funkcjonariusze ustalili, iż za kierownicą BMW siedział 29-latek, a w aucie podróżowała także 38-letnia pasażerka. Na szczęście w kolizji nikt nie odniósł obrażeń. Badanie alkomatem dało jednak szokujący wynik – 3,65 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
To nie był koniec listy przewinień. Podczas sprawdzania danych okazało się, iż mężczyzna w ogóle nie powinien prowadzić samochodu. Obowiązywał go sądowy zakaz kierowania pojazdami aż do września 2029 roku. Policjanci zatrzymali kierowcę, a jego samochód został odholowany na parking strzeżony.
Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Kościanie w trybie przyspieszonym. Wyrok zapadł błyskawicznie i był wyjątkowo surowy. 29-latek został skazany na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz kary finansowe. Ma zapłacić 20 tysięcy złotych na specjalny fundusz i dodatkowe 13 tysięcy złotych tytułem równowartości przepadku pojazdu.






