Typy przypałowych motocyklistów – którym jesteś Ty? A którymi są Twoi znajomi?

motogen.pl 1 dzień temu

Biały kołnierzyk, drugi Rossi, a może król gadżetów? W każdej grupie znajomych-motocyklistów trafi się przynajmniej jeden z tych typów! Nie wskazujemy palcem, ale pośmiejmy się razem.

Czasami nic tak nie dzieli ludzi jak wspólna pasja. Tak jest również w przypadku motocyklizmu, który przyciąga osobników o różnym doświadczeniu, historii, przekonaniach i mentalności. Choć zwykle trzymamy się razem, czasami sami widzimy dzielące nas różnice. Przyjrzyjmy im się w humorystyczny sposób, z dystansem i uśmiechem.

Dopisałbyś do poniższego zestawienia kolejny „typ motocyklisty”?

Typ pierwszy – „Kiedyś to było”

Typ pierwszy to stary wyga, który na motocyklach dosłownie zjadł zęby. Jako młodzieniec remontował i ujeżdżał Motorynki, Komary, a później Jawy, MZ-ki, czy inne Urale. Z czasem przesiadł się na jakiś zdezelowany sprzęt japoński, który naprawiał mniej lub bardziej domowymi metodami.

Dziś potrafi zrobić remont silnika przy użyciu śrubokręta i młotka. Wszystko robi jednak sam, bo mechanicy to zło. Dobrze mieć takiego kumpla w ekipie, bo chociaż zanudza nas opowieściami z lat dziewięćdziesiątych XX wieku, to w kryzysowej sytuacji potrafi zrobić wszystko z niczego. Do młodszych motocyklistów zwykle podchodzi z lekką pogardą, twierdząc, iż „za moich czasów to człowiek wszystko umiał zrobić, a ci nowi to choćby łańcucha sami nie naciągną”.

Typ drugi – „Biały kołnierzyk”

Motocyklista tego typu jest całkowitym zaprzeczeniem i odwrotnością typu pierwszego. Owszem, ma motocykl, bo pozwala mu na to status finansowy, ale niekoniecznie jest to jego pasja.

Biały kołnierzyk jeździ na drogim sprzęcie, ale nic przy nim nie potrafi zrobić. W końcu po co brudzić swoje zadbane paznokcie? Z każdą drobnostką jedzie do serwisu, a przy odbiorze po przeglądzie motocykla jest zdziwiony, iż ktoś każe mu sprawdzać poziom oleju i ciśnienie w oponach.

Typ trzeci – „Fan jednego modelu”

O swoim ulubionym motocyklu albo marce wie absolutnie wszystko. Gdy na grupie lub forum poświęconym danemu modelowi pojawi się ogłoszenie sprzedaży, ten momentalnie wypunktuje, iż osłona łańcucha jest późniejszego rocznika, iż felga jest malowana, bo na szprychach powinien być półmat, a naklejka na owiewce na pewno jest jakimś chińskim zamiennikiem.

Typ trzeci jest bardzo przydatny, szczególnie na wspomnianych już forach i gdyż potrafi wyłapać ewentualnych nieuczciwych sprzedawców-cwaniaków. Czasami bywa lekko pyszałkowaty i zbyt pewny siebie, ale wszyscy mu to wybaczają, bo przecież się zna!

Typ czwarty – „Drugi Rossi”

Jego idol z dzieciństwa przeszedł długą drogę od minimotocykli do MotoGP, ale on sam chce od razu iść na całość. Kupuje na pierwszy motocykl Yamahę R1 lub Ducati Panigale, po czym ochoczo rusza na tor. Tam cieszy się z jak dziecko z zamkniętych i zdartych opon, a po dwóch weekendach na torze uważa się za mistrza kierownicy.

Smutna prawda wychodzi w codziennej jeździe, gdy okazuje się, iż manewry sprawiają mu ogromny problem, a ruszenie bez dreptania nogami po ziemi jest praktycznie niemożliwe.

Typ piąty – „Kursy, kursy i jeszcze raz kursy”

Typ piąty tak naprawdę nie jest przypałowym motocyklistą, ale niektórzy się z niego śmieją. Uważają, iż motocykl jedzie sam, a nic nie zastąpi lat doświadczenia. Fakty pokazują jednak coś innego.

Ten ambitny koleś (lub dziewczyna) uczy się jazdy na motocyklu krok po kroku – wykupuje dodatkowe jazdy będąc jeszcze na kursie prawa jazdy, a potem doskonali sztukę prowadzenia na niewielkich torach. Jest to typ najbardziej rokujący, a zgubić go może tylko pycha i zbytnia pewność siebie (o ile coś takiego się pojawi).

Typ szósty – „Filozof-hipochondryk”

Ten typ to motocyklista, który tak naprawdę nie ma jeszcze doświadczenia, a szuka dziury w całym. To on symuluje jazdę skuterem na centralnej podstawce z pomocą tylnego hamulca, a po chwili dziwi się, iż spod obudowy napędu wydobywa się dym. On również smaruje łańcuch na centralce przy pracującym silniku i na pierwszym biegu, po czym zastanawia się, dlaczego ów łańcuch tak „dziwnie podskakuje”.

Ten sam gość usłyszał podejrzane ćwierkanie dochodzące z silnika pomiędzy 2340 a 2380 obr./min, którego wcześniej chyba nie było, a teraz się dzieje coś niepokojącego. Jak hipochondryk wyszukuje uszkodzenia motocykla, choćby gdy ich nie ma. Oczywiście później dzieli się swoimi „problemami” na forum.

Typ siódmy – „Internetowy mechanik”

Typ siódmy ma problemy z czytaniem, a wyszukiwarka internetowa oraz instrukcja obsługi motocykla to zło wcielone. Przycisk „opublikuj swój post” powstał przecież w konkretnym celu! Bardzo często oczekuje podania instrukcji naprawy krok po kroku. Zdarza się, iż najpierw robi, a dopiero później myśli i szuka pomocy.

Obowiązkowe pytania tego osobnika to także: jaki olej? / jakie opony? / jakie kufry, szyba itd., pomimo tego, iż wszystko zostało już 100 razy napisane i wystarczyłoby wpisać interesującą frazę w wyszukiwarkę.

Typ ósmy – „Król gadżetów”

Bez interkomu i zestawu słuchawkowego nie ruszy choćby w drogę na najbliższą stację benzynową. Ma założone niemalże wszystko, co tylko udało się zmieścić na motocyklu. Klamki, gmole, osłony, a w przypadku miłośników motocykli adventure – zestaw kufrów, toreb, torebek, sakiewek i tak dalej.

Często na jego maszynie można znaleźć choćby osłony osłon (najczęściej takie tanie z Temu, osłaniające te drogie od renomowanych producentów).

Typ dziewiąty – „Wujek Dobra Rada”

To motocyklista, który chłonie swoją pasję w każdy możliwy sposób i chętnie dzieli się zdobytą wiedzą. Rzeczywiście jeździ, podróżuje, a motocykle to całe jego życie, choć trwa to dopiero drugi sezon. Ma odpowiedź na każde forumowe pytanie, niezależnie od tego, czy dotyczy mechaniki, doboru akcesoriów, techniki jazdy, czy polecenia najlepszych tras.

Z czasem jego zaangażowanie, wraz ze zdobywaniem doświadczenia się zmniejsza. Oczywiście jest pomocny – zatrzymuje się, gdy ktoś potrzebuje wsparcia, i od rana do nocy jest trybie LWG.

Typ dziesiąty – „Prawdziwy motocyklista”

Wszyscy o nim mówią, a nikt typa nie zna.

Idź do oryginalnego materiału