W wyniku katastrofy zginął pilot major Maciej "Slab" Krakowian. Dzień po wypadku uruchomiono zbiórkę na rzecz jego synów. W mediach poruszany jest temat możliwych przyczyn tragedii. W sobotę stacja TVN24 opublikowała nagranie, które ma dowodzić, iż tuż przed wypadkiem doszło do spięcia między pilotem a kontrolerem lotu.
Ile potrwa śledztwo ws. katastrofy F-16?
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba poinformował w rozmowie z Wirtualną Polską, iż w środę 3 września mają zostać przedstawione wstępne ustalenia dotyczące katastrofy oraz dalsze plany działań.
Na ostateczne wyniki trzeba będzie jednak poczekać. – Ustalenie bezpośrednich przyczyn katastrofy to kwestia przynajmniej roku – mówił prokurator Skiba.
I dodał: "Nawet jeżeli będziemy mieć nagrania, pozostaje sprawdzenie stanu technicznego samolotu, który ma kilkadziesiąt tysięcy części".
Tragiczny wypadek myśliwca w Radomiu
Jak pisaliśmy w naTemat.pl, w sobotę prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał stacji Polsat News, iż na miejscu tragedii śledczy zabezpieczyli kamerę pilota, którą miał w kokpicie.
Była to osobista kamera majora Krakowiana. Poinformowano, iż zarejestrowany materiał jest analizowany przez prokuraturę.
Wojsko Polskie pożegnało pilota w oficjalnym komunikacie. "Odnosząc się do licznych publikacji i komentarzy medialnych po tragedii na lotnisku w Radomiu, przede wszystkim nasze myśli i serca kierujemy dziś ku rodzinie i bliskim pilota, który zginął w wypadku" – przekazano.
Podkreślono, iż strata jest ogromna nie tylko dla rodziny, ale także dla całego środowiska lotniczego.
"Chcemy podkreślić, iż w pokazach lotniczych biorą udział wyłącznie piloci o najwyższych kwalifikacjach – doświadczeni instruktorzy, którzy od lat szkolą kolejne pokolenia adeptów lotnictwa. To osoby obdarzone pełnym zaufaniem, pasjonaci i profesjonaliści, dla których bezpieczeństwo zawsze było priorytetem" – czytamy w komunikacie.
Wojsko zaznaczyło przy tym, iż pokaz lotniczy to nie tylko widowisko, ale także "świadectwo poświęcenia, pasji i odpowiedzialności lotników, którzy tysiące godzin spędzają w powietrzu, doskonaląc swoje umiejętności i ściśle przestrzegając procedur bezpieczeństwa".