Każdy nietrzeźwy kierowca stwarza realne zagrożenie na drodze, ale pijany kierowca tira to prawdziwa zgroza. A z takim przypadkiem mieliśmy niedawno do czynienia w Tychach.
Jak poinformował 2 kwietnia mł. asp. Marcin Gącik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tychach, policjanci zatrzymali 55-letniego pijanego mężczyznę – kierowcę ciągnika siodłowego MAN z naczepą. To obywatel Rumunii. Tir ten zajechał do jednej z firm znajdującej się na terenach przemysłowych Tychów. Dzięki zdecydowanej reakcji pracownika tej tyskiej firmy udało się zapobiec potencjalnie niebezpiecznej sytuacji na drodze.
– Do zdarzenia doszło we wtorek 31 marca – dodaje mł. asp. Gącik. – Dyżurny tyskiej komendy otrzymał zgłoszenie od pracownika firmy, który nabrał podejrzeń wobec kierowcy ciężarówki. Dochodziła od niego silna woń alkoholu. Kierownictwo zakładu niezwłocznie podjęło działania i wstępnie sprawdziło stan trzeźwości kierującego, co potwierdziło przypuszczenia.
Policjanci, którzy przyjechali do firmy, przeprowadzili badanie alkomatem. Wykazało ono, iż Rumun miał w organizmie ponad promil alkoholu. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany, a następnie doprowadzony do sądu, a tu osądzony w trybie przyspieszonym.
– Już następnego dnia zapadł wyrok – informuje oficer prasowy KMP. – Sąd orzekł wobec kierowcy karę grzywny w wysokości 4 tys. zł, obowiązek wpłaty 5 tys. zł na fundusz postpenitencjarny oraz zakazał 55-latkowi prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 3 lat.
(pp)















