Wieść o tym, iż pijany ratownik w Nysie podejmował interwencję wobec chorego dziecka gruchnęła kilka dni temu. 43-letni mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu nie tylko stawił się w pracy, ale jako pasażer karetki udał się na wezwanie do małego pacjenta.
To współpracownicy ratownika jako pierwsi nabrali podejrzeń. Personel nyskiej placówki zdecydował się zawiadomić policję. Okazało się, iż mężczyzna w wydychanym powietrzu miał ponad trzy promile alkoholu.
Pijany ratownik w Nysie zwolniony dyscyplinarnie
W tej sprawie funkcjonariusze prowadzą postępowanie sprawdzające pod kątem narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
– Dodatkowo mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 500 zł za wykroczenie polegające na wykonywaniu obowiązków zawodowych w stanie po użyciu alkoholu – informuje mł. asp. Janina Kędzierska, oficer prasowa policji w Nysie.
„To była inicjatywa Szpitala, aby jak najszybciej wezwać Policję, zbadać trzeźwość ratownika i odsunąć go od wykonywania pracy. Wobec tego ratownika została wszczęta procedura zwolnienia dyscyplinarnego. Został on natychmiastowo odsunięty od czynności służbowych” – podkreśla w swoim oświadczeniu Artur Kamiński, dyrektor Szpitala Powiatowego w Nysie.
Dyrekcja w obronie zespołu: „To incydent”
Dyrektor Artur Kamiński wystąpił z apelem w obronie pozostałych pracowników.
„Naganne zachowanie jednego ratownika nie może wpływać na ocenę pracy wszystkich ratowników medycznych. Ich pracę oceniam bardzo wysoko, gdyż jest to niezwykle profesjonalna grupa medyczna, będąca zawsze na pierwszej linii frontu w nierównej walce o zdrowie i życie naszych pacjentów!” – podkreśla dyrektor szpitala w Nysie.
„Ocena zachowania tego ratownika jest bezapelacyjnie naganna. Po pierwsze, było to zdarzenie incydentalne i jednostkowe. Po drugie, dzisiaj też nie wiemy, co było tego przyczyną. Być może mamy do czynienia z sytuacją, iż tego ratownika należy otoczyć profesjonalną pomocą, a nie atakiem” – napisał Artur Kamiński.
Jeśli pijany ratownik w Nysie usłyszy zarzuty, mogą mu grozić nawet trzy lata pozbawienia wolności.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania








![Groźny wypadek w biłgorajskim. Fiat 126p rozpadł się na dwie części! W środku był 7-latek [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-grozny-wypadek-w-bilgorajskim-fiat-126p-rozpadl-sie-na-dwie-czesci-w-srodku-byl-7-latek-zdjecia-1773396551.jpg)





