

O tym, iż prawo w zakresie eliminowania nietrzeźwych kierowców nie działa może świadczyć chociażby sytuacja, do jakiej doszło w powiecie ciechanowskim.
Policjantka, w czasie wolnym od służby, ujęła kierowcę, który już trzykrotnie usłyszał od sądu, iż ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów…
Policjantka z Warszawy
W niedzielę, 8 lutego, policjantka pełniąca służbę w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa IV, przebywając poza służbą, zwróciła uwagę na samochód marki opel corsa.
– Pojazd w pewnym momencie zatrzymał się, a pasażer wysiadł i próbował zepchnąć go na pobliski parking. Zachowanie mężczyzn wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszki – relacjonuje Jolanta Bym, zastępczyni oficer prasowej KPP w Ciechanowie.
Woń alkoholu
Kobieta podeszła do pojazdu, aby zapytać, czy panowie potrzebują pomocy.
– W trakcie rozmowy z kierowcą wyczuła od niego alkohol. W związku z podejrzeniem kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy 112. Na miejsce skierowany został patrol policji. Badanie alkomatem wykazało, że 43-letni mieszkaniec Ciechanowa miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie – dodaje zastępczyni rzeczniczki.
Noc na dołku
Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, iż mężczyzna posiada aż trzy dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie. Następnego dnia usłyszał zarzuty dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do orzeczonych przez sąd zakazów prowadzenia pojazdów. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Sąd swoje, pijani kierowcy swoje
Gdyby w Polsce zamknąć w więzieniach pijanych kierowców prawdopodobnie nie byłoby gdzie zamykać innych przestępców. Wyroki, odbieranie pojazdów – nic na nich nie działa. Policja uchwyci, sąd wyda wyrok, a nietrzeźwy kierowca i tak ma to gdzieś.
– Nietrzeźwi kierowcy stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Każda reakcja na niepokojące zachowanie na drodze ma znaczenie – podsumowuje Jolanta Bym.
Czy to wyeliminuje go z ruchu? A może adekwatne pytanie brzmi – na jaki czas ta sytuacja wyeliminuje go z ruchu?
kuj
