Trzęsienia ziemi w Wenezueli. Są ofiary śmiertelne i ranni

rdc.pl 3 godzin temu

Wenezuelę nawiedziły dwa silne wstrząsy - pierwszy o magnitudzie 7,2 i kolejny 7,5. Prezydent kraju Delcy Rodriguez poinformowała, iż 32 osoby zginęły, a około 700 zostało rannych.

Stan wyjątkowy w Wenezueli

Rodriguez ogłosiła stan wyjątkowy i przekazała kondolencje rodzinom ofiar. Poinformowała, iż w nadchodzących dniach nie będą czynne szkoły i zawieszone zostaną inne aktywności, z wyjątkiem usług podstawowych. Zaapelowała do społeczeństwa o jedność i spokój.

Z powodu zniszczeń zamknięto lotnisko międzynarodowe na przedmieściach Caracas.

Na nagraniach publikowanych w sieciach społecznościowych widać panikę i chaos na ulicach oraz przewrócone bloki mieszkalne i rozległe zniszczenia w Caracas i innych miastach. Lokalni urzędnicy i świadkowie informowali o zawalonych budynkach, akcjach ratunkowych i rosnącej liczbie rannych – przekazała agencja Reutera.

Są budynki, domy, które się zawaliły, i zajmujemy się tym, używając wszystkiego, co dostępne, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, pomoc obywatelską. Straż pożarna, policja, wszystko zostało uruchomione – powiedział w państwowej telewizji szef MSW Diosdado Cabello.

Burmistrz stołecznej dzielnicy Chacao Gustavo Duque powiedział kanałowi Globovision, iż w dzielnicy zawaliły się dwa budynki, a 16 osób zostało rannych. Dodał, iż są również ofiary śmiertelne, ale nie podał ich liczby. W innej części miasta potwierdzono śmierć trzech osób.

W chwili trzęsienia wielu Wenezuelczyków przebywało w domach, ponieważ w środę przypadało święto narodowe. – Gdy się zaczęło, usłyszeliśmy krzyczących ludzi. Wszyscy zbiegali po schodach – powiedziała cytowana przez Reutersa publicystka Astrid Ramirez.

80-letnia emerytka Maria Romero powiedziała, iż policja pomogła jej wydostać się z mieszkania. – To trzęsienie ziemi było straszne, choćby gorsze niż to z 1967 roku – dodała.

Podobną opinię wyraził w rozmowie z amerykańską stacją CNN mieszkający w Caracas Manuel Guevara Baro. – Nigdy nie widziałem czegoś podobnego. Przeżyłem trzęsienie ziemi w Caracas w 1967 roku, które doprowadziło do wielu ofiar, ale nie było takie jak to, które przeżyliśmy dzisiaj – powiedział.

Ludzie płakali. Mieli załamania nerwowe. To było okropne, przerażające – dodał.

Według USGS trzęsienie ziemi z lipca 1967 roku uznawane było dotąd za najbardziej niszczycielskie w najnowszej historii Caracas. Zginęło około 240 osób, a kilkaset zostało rannych. Odnotowano rozległe zniszczenia, w tym zawalenie się kilku wysokich budynków mieszkalnych.

Pomoc dla Wenezueli

Pomoc dla Wenezueli zapowiedziały w nocy ze środy na czwartek Stany Zjednoczone i kilka państw Ameryki Łacińskiej. Prezydent USA Donald Trump ogłosił, iż jego kraj jest gotowy, chętny i ma możliwości, by pomóc Wenezueli po trzęsieniach ziemi, które – jak ocenił – pozostawiły po sobie "druzgocącą liczbę ofiar".

Podsekretarz stanu USA ds. pomocy humanitarnej Jeremy Lewin ogłosił, iż jego kraj wyśle zespoły ratowników, zaopatrzenie medyczne i pomoc humanitarną. Zastępca sekretarza stanu Christopher Landau napisał na platformie X, iż USA solidaryzują się z Wenezuelczykami w obliczu katastrofalnego trzęsienia ziemi. "Niech Bóg błogosławi naszych wenezuelskich przyjaciół w tej trudnej chwili" – napisał.

Prezydent Salwadoru Nayib Bukele poinformował, iż jego kraj przygotował 50 ton zaopatrzenia, które wraz z 300-osobowym zespołem ratowniczym są „gotowe do wylotu do Caracas”. Plan wysłania pomocy ogłosił prezydent Ekwadoru Daniel Noboa, a prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva podał, iż jego kraj określa, w jaki sposób może wesprzeć Wenezuelę. Wyrazy współczucia i gotowość do przekazania pomocy zadeklarował również rząd Argentyny.

Idź do oryginalnego materiału