Niepokojące zachowanie kierującej Peugeotem zwróciło uwagę mieszkańca gminy Gniezno, który 25 września wracał z pracy. Samochód poruszał się w sposób wskazujący na problemy z utrzymaniem adekwatnego toru jazdy, a w pewnym momencie najechał na chodnik. Mężczyzna postanowił zareagować. Jak się później okazało, 47-letnia mieszkanka Gniezna prowadziła samochód po alkoholu.
Do zdarzenia doszło wieczorem na terenie Gniezna. Mężczyzna jechał ulicą Roosevelta, gdy zwrócił uwagę na jadącego przed nim Peugeota. Kierująca zaczęła zjeżdżać w kierunku środka jezdni, a następnie samochód najechał na chodnik. Początkowo świadek nie zakładał jednoznacznie, iż przyczyną może być alkohol. Brał również pod uwagę możliwość, iż kobieta ma problemy zdrowotne i może potrzebować pomocy.
Najpierw upewnił się, czy kierująca potrzebuje pomocy
Mężczyzna wyprzedził Peugeota, włączył światła awaryjne i obserwował samochód, który zwalniał. Utrzymywał kontakt wzrokowy z kierującą aż do momentu zatrzymania pojazdu. Następnie podszedł do samochodu i zapytał kobietę, czy wszystko jest w porządku oraz czy potrzebuje pomocy. 47-latka zapewniała, iż czuje się dobrze. W trakcie rozmowy mężczyzna wyczuł jednak od niej alkohol. Wówczas zdecydował się uniemożliwić dalszą jazdę. Zaproponował kobiecie, aby wysiadła z samochodu, a sam zabrał kluczyki i powiadomił policję.
Na miejsce przyjechali funkcjonariusze, którzy przejęli dalsze czynności. Badanie wykazało, iż kierująca miała około 0,8 promila alkoholu w organizmie.
47-latka usłyszała zarzut
30 września kobieta usłyszała zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. O dalszych konsekwencjach prawnych zdecyduje postępowanie prowadzone w tej sprawie. Sytuacja mogła zakończyć się znacznie poważniej. Samochód prowadzony przez nietrzeźwą kierującą wcześniej zjeżdżał z prawidłowego toru jazdy, a następnie znalazł się na chodniku. W takich okolicznościach zagrożeni mogą być nie tylko inni kierowcy, ale również piesi.
To już trzecie takie ujęcie tego mieszkańca
Na uwagę zasługuje fakt, iż mężczyzna, który tym razem zareagował na niebezpieczną jazdę, nie zrobił tego po raz pierwszy. Według informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Gnieźnie jest to już trzecie obywatelskie ujęcie nietrzeźwego kierującego, którego dokonał. To pokazuje, iż przypadkowy świadek może odegrać istotną rolę w sytuacji, w której istnieje podejrzenie, iż kierujący nie jest w stanie bezpiecznie prowadzić samochodu. Nie oznacza to oczywiście konieczności podejmowania ryzykownych działań – najważniejsze jest bezpieczeństwo świadka i innych uczestników ruchu.
Jeżeli zachowanie kierującego wskazuje, iż może znajdować się pod wpływem alkoholu lub z innego powodu nie jest w stanie bezpiecznie prowadzić pojazdu, należy powiadomić policję. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia adekwatnym numerem jest 112. W tym przypadku reakcja mieszkańca pozwoliła przerwać dalszą jazdę podejrzanie zachowującego się pojazdu, zanim doszło do poważniejszego zdarzenia. Jego postawa po raz kolejny pokazuje, iż odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drodze nie zawsze zaczyna się dopiero w momencie przyjazdu patrolu – czasem pierwszym ogniwem jest uważny świadek, który decyduje się powiadomić odpowiednie służby.








