Do tragicznego wypadku doszło na drodze ekspresowej S10 w rejonie Kobylanki. Samochód osobowy, którym podróżowali mieszkańcy Drawska Pomorskiego, został uderzony od tyłu przez BMW. Kierowca zginął na miejscu, a jego żona w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Według nieoficjalnych informacji BMW przed zderzeniem mogło poruszać się z prędkością choćby 270 km/h.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 6 października, wieczorem na drodze ekspresowej S10, na jezdni prowadzącej w kierunku Stargardu.
W wypadku uczestniczyły dwa samochody osobowe. Według dotychczasowych ustaleń BMW najechało na tył pojazdu jadącego przed nim.
Samochodem, który został uderzony, podróżowali seniorzy – mieszkańcy Drawska Pomorskiego. W wyniku zderzenia kierujący pojazdem poniósł śmierć na miejscu. Podróżująca z nim kobieta została ciężko ranna i przewieziona do szpitala.
BMW miało jechać z ogromną prędkością
Jednym z najważniejszych elementów prowadzonego postępowania będzie ustalenie prędkości BMW.
Według nieoficjalnych informacji przekazanych przez Interię, samochód mógł poruszać się z prędkością sięgającą choćby 270 km/h. Jazda BMW miała być również rejestrowana przez pasażera pojazdu.
Nagranie może mieć istotne znaczenie dla śledczych. Ostateczna prędkość samochodu będzie jednak musiała zostać potwierdzona w toku postępowania, między innymi na podstawie zabezpieczonych materiałów i opinii biegłych.
W BMW podróżowali mieszkańcy powiatu stargardzkiego. Według dostępnych informacji byli to mieszkańcy powiatu stargardzkiego.
Po zderzeniu kierowca BMW oddalił się z miejsca wypadku. Pasażer pozostał na miejscu i został objęty czynnościami prowadzonymi przez służby.
Kierowca BMW, 43-letni mężczyzna, kilka godzin później sam zgłosił się na policję. Badanie wykazało, iż był trzeźwy.
Śledczy odtwarzają przebieg wypadku
Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby. Zabezpieczono ślady oraz materiały, które mogą pomóc w odtworzeniu ostatnich chwil przed zderzeniem.
Postępowanie prowadzone pod nadzorem prokuratury ma wyjaśnić m.in. z jaką prędkością poruszało się BMW, dlaczego doszło do najechania na poprzedzający pojazd oraz co dokładnie wydarzyło się bezpośrednio przed wypadkiem.
Jeżeli potwierdzą się informacje o prędkości rzędu 270 km/h, będzie to jeden z kluczowych elementów sprawy.
Ponad 300 km/h na A1. Sprawa Majtczaka czeka na wyrok
Jazda z ekstremalną prędkością może prowadzić do tragicznych skutków. Przypomina o tym sprawa Sebastiana Majtczaka, oskarżonego o spowodowanie wypadku na A1 we wrześniu 2023 roku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Według ustaleń biegłych jego BMW poruszało się z prędkością od 315 do 329 km/h. Po zdarzeniu uciekł z kraju i został zatrzymany w Dubaju, skąd sprowadzono go do Polski. Prokuratura domaga się dla Sebastiana Majtczaka ośmiu lat więzienia, natomiast obrona wnosi o jego uniewinnienie, kwestionując ustalenia biegłych dotyczące przebiegu wypadku. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na 21 października








![Wkrótce rozpoczęcie kolejnej drogowej inwestycji w Świdnicy. Biorą się za budowę ronda [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/10/skrzyzowanie-Westerplatte-Bystrzycka-2026.10.07-4.jpg)



