Prokuratura ustala przyczyny śmiertelnego wypadku, do którego doszło 9 maja podczas Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych w Płocku. W sobotę, w trakcie wyścigu, zginął 19-letni mężczyzna. Jego pojazd zderzył się z innym skuterem.
Wypadek skutera wodnego w Płocku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Polskie Radio RDC sprawdziło, co wynika z dotychczasowych ustaleń prokuratury dotyczących przyczyn i przebiegu wypadku. Jak twierdzi Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku, uczestnicy zawodów znali trasę i zasady rywalizacji.
– Przed wyścigiem, podczas którego doszło do wypadku, odbyło się kilka biegów próbnych, więc uczestnicy zawodów wiedzieli, w jaki sposób mają się poruszać, w jaki sposób omijać boje – wyjaśnia prok. Maliszewski.
Co więcej – jak ustalono – zgodnie z regulaminem zawodów w jednym wyścigu może brać udział maksymalnie dwadzieścioro zawodników, w feralnym biegu brało udział tylko dwunastu. Nie można więc mówić o przekroczeniu bezpiecznej liczby zawodników. Prokuratura w śledztwie przesłuchała już kilkunastu świadków, w tym wszystkich uczestników biegu, podczas którego doszło do wypadku.
Wypadek skutera wodnego na zawodach. Nie żyje 19-latek
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę 9 maja przed godz. 14:00 podczas pierwszej rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych. Po zdarzeniu na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mimo reanimacji życia 19-letniego sternika nie udało się uratować. Jak dowiedział się nasz reporter, mężczyzna prowadził skuter o wadze około 350 kilogramów, który miał 450 koni mechanicznych. Takie skutery rozpędzają się do choćby 100 km/h. Chłopak miał pomylić kurs.
Drugi uczestnik wypadku nie odniósł poważnych obrażeń. Po tragicznym zdarzeniu mistrzostwa zostały natychmiast przerwane.












