Tragiczna śmierć strażaka ochotnika. O jego życie walczyli koledzy z OSP

polsatnews.pl 1 godzina temu

Tragiczny wypadek na drodze wojewódzkiej nr 407 na Opolszczyźnie. Samochód osobowy uderzył w drzewo. Mimo blisko godzinnej reanimacji kierowcy nie udało się uratować. Ofiarą okazał się 37-letni druh OSP Korfantów Adrian Kowalski. Do zdarzenia zostali wezwani jego koledzy z jednostki.

PSP Nysa, OSP KSRG Korfantów
W tragicznym wypadku zginął strażak OSP Adrian Kowalski

Do wypadku doszło w piątek rano na drodze wojewódzkiej nr 407 pomiędzy Kuropasem a Korfantowem w powiecie nyskim. Zgłoszenie wpłynęło do strażaków z Nysy około 6:40 rano. Samochodem osobowym, który zjechał z drogi i uderzył w drzewo, podróżował wyłącznie kierowca. Według medialnych doniesień pojazd wcześniej miał również dachować.

Korfantów. Tragiczny wypadek, zginął strażak. Do akcji ruszyli jego koledzy

Gdy na miejsce przyjechały pierwsze zastępy straży pożarnej, poszkodowany znajdował się już poza autem. Ratownicy rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Walka o życie rannego trwała blisko godzinę. Mimo wysiłków służb nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych - lekarz stwierdził zgon.

Przyczyna tragedii nie jest na razie znana. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja. Ofiarą wypadku był 37-letni Adrian Kowalski, wieloletni strażak ochotnik z OSP Korfantów. Zadysponowani do zdarzenia druhowie z jego jednostki nie wiedzieli, iż osobą, o której życie będą za chwilę walczyć, jest ich kolega.

"Człowieka, z którym przez lata dzieliliśmy wspólną służbę. Druha Adriana Kowalskiego - dla nas po prostu Adriano" - napisali strażacy OSP Korfantów.

OSP Korfantów żegna druha Adriana Kowalskiego. "Nie pytał, czy warto pomagać"

Adrian Kowalski był związany z OSP Korfantów od 2005 roku. Przez ponad 20 lat uczestniczył w działalności jednostki, akcjach ratowniczych, ćwiczeniach oraz zawodach strażackich. W 2013 roku otrzymał odznakę "Strażak Wzorowy", a w 2024 roku został uhonorowany Brązowym Medalem "Za Zasługi dla Pożarnictwa".

Koledzy podkreślają jednak, iż bardziej niż odznaczenia zapamiętają jego gotowość do niesienia pomocy. "Zawsze, kiedy go potrzebowaliśmy - mogliśmy na niego liczyć. Był człowiekiem, który nie pytał, czy warto pomagać. Po prostu pomagał" - wspominają druhowie.


W pożegnalnym wpisie strażacy podziękowali również Adrianowi za wszystkie lata wspólnej służby, akcje, ćwiczenia i zawody. "Na zawsze pozostaniesz częścią naszej strażackiej rodziny. Twoja służba z nami dobiegła końca. Teraz niech święty Florian ma Cię w swojej opiece i przyjmie na swoją wieczną służbę. Spoczywaj w pokoju, Druhu Adrianie. Cześć Twojej pamięci" - napisali.

WIDEO: Nietypowe zachowanie Trumpa przy Xi Jinpingu. "Do tej pory tylko przy papieżu"
Idź do oryginalnego materiału