Dramatyczny finał wypoczynku na jeziorze, w wyniku wypadku łodzi motorowej śmierć poniosły dwie osoby. Policja potwierdziła, iż mężczyzna prowadzący jednostkę znajdował się pod wpływem alkoholu. Ta tragedia rzuca cień na rozpoczęty właśnie długi weekend i jest ostrzeżeniem dla tysięcy Polaków wypoczywających nad wodą.

Do wypadku doszło w godzinach popołudniowych na Jeziorze Solińskim (powiat lęborski). Jak wynika z ustaleń Polskiej Agencji Prasowej, łódź motorowa, którą podróżowało łącznie pięć osób, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn wywróciła się. Mimo błyskawicznej akcji ratunkowej, w której uczestniczyły jednostki WOPR, straż pożarna oraz śmigłowiec LPR, życia dwóch pasażerów nie udało się uratować.
Koszmarne szczegóły zdarzenia: Sternik miał blisko 2 promile
Funkcjonariusze policji, którzy pracowali na miejscu tragedii pod nadzorem prokuratora, poddali 35-letniego sternika badaniu alkomatem. Wynik był porażający, mężczyzna miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Został on natychmiast zatrzymany i przewieziony do aresztu.
- Liczba ofiar: Zginęły dwie osoby (kobieta i mężczyzna), które po wywróceniu się łodzi znalazły się pod wodą.
- Pozostali pasażerowie: Dwie pozostałe osoby zdołały utrzymać się na powierzchni i zostały wyciągnięte z wody przez świadków oraz ratowników.
- Zarzuty: Prokuratura przygotowuje zarzuty spowodowania wypadku w ruchu wodnym ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu.
Warszawa nad wodą, służby apelują o rozsądek
Choć do wypadku doszło na Pomorzu, służby w całej Polsce, w tym policja rzeczna w Warszawie patrolująca Wisłę oraz zbiorniki w okolicach stolicy (m.in. Zalew Zegrzyński), apelują o bezwzględną trzeźwość za sterami jakichkolwiek jednostek pływających. „Woda nie wybacza błędów, a alkohol drastycznie obniża czas reakcji i zdolność do oceny ryzyka” przypominają ratownicy.
Zatrzymanemu 35-latkowi grozi teraz kara do 12 lat pozbawienia wolności. Śledczy sprawdzają również, czy łódź była odpowiednio wyposażona w środki ratunkowe, takie jak kamizelki i koła, oraz czy nie doszło do przekroczenia dopuszczalnej liczby osób na pokładzie.
To kolejna tragedia na początku sezonu wodnego, która przypomina, iż zasada „piłeś, nie płyniesz” powinna być świętością dla wszystkich użytkownika jezior i rzek. Działania prokuratury w tej sprawie będą kontynuowane w najbliższych dniach.
Źródło: Opracowanie na podstawie depeszy Polskiej Agencji Prasowej (PAP) dotyczącej tragicznego wypadku na Jeziorze Solińskim (02.05.2026).














