Tragedia krótko po ślubie. Świadkowie usłyszeli niepokojący hałas

polsatnews.pl 1 godzina temu

Prywatny śmigłowiec z brytyjskimi nowożeńcami rozbił się tuż przed lądowaniem na Sifnos. Zginęło oboje pasażerów oraz doświadczony pilot. Świadkowie tuż przed katastrofą mieli usłyszeć nietypowy hałas dochodzący z maszyny.

Pixabay.com
Brytyjscy nowożeńcy zginęli w katastrofie helikoptera na Sifnos

Do katastrofy doszło w poniedziałek wieczorem na greckiej wyspie Sifnos w archipelagu Cyklad. Samolot Bell 206 leciał z rejonu Markopoulo w Attyce i miał wylądować na miejscowym helioporcie.

Na pokładzie znajdowały się trzy osoby - pilot oraz dwoje obywateli Wielkiej Brytanii. Wszyscy zginęli.

Nowożeńcy zginęli na Sifnos. Katastrofa helikoptera w Grecji

Ofiarami katastrofy byli 31-letni Alexander Cromie i jego 30-letnia żona Marie Ebert. Para wybierała się na Sifnos w ramach podróży poślubnej.

ZOBACZ: Tragiczny finał wesela w Wadowicach. Nie żyje 37-latek

Trzecią ofiarą był grecki pilot Giorgos Raikos. Według lokalnych mediów miał wieloletnie doświadczenie i wcześniej służył w greckich siłach powietrznych, gdzie latał m.in. wojskowymi śmigłowcami Chinook.

Maszyna rozbiła się w końcowej fazie lotu, zaledwie kilkadziesiąt metrów od miejsca, w którym miała wylądować.

Śmigłowiec zaczął obracać się w powietrzu. Ostatnie sekundy lotu nagrała kamera

Ostatnie sekundy lotu zarejestrowała kamera znajdująca się w pobliżu heliportu. Na nagraniu widać śmigłowiec schodzący do lądowania. W pewnym momencie maszyna zaczyna gwałtownie obracać się wokół własnej osi, a następnie spada na ziemię. Po uderzeniu wybuchł pożar, a nad miejscem katastrofy pojawiły się kłęby gęstego dymu.

WATCH: 3 killed as helicopter loses control and crashes on Sifnos (Σίφνος) Island, Greece pic.twitter.com/zTUoLmx4Ub

— Rapid Report (@RapidReport2025) August 17, 2026

Lokalni mieszkańcy relacjonowali również, iż tuż przed upadkiem maszyny usłyszeli nietypowy, bardzo głośny hałas. Pojawiły się także doniesienia o dymie widocznym jeszcze przed zderzeniem z ziemią.

Śmigłowiec runął w pobliżu zabudowań. Według lokalnych władz miejsce katastrofy dzieliło od najbliższych domów około 50 metrów.

Przyczyna tragedii nie została jeszcze oficjalnie ustalona. Jednym z badanych scenariuszy jest awaria techniczna. Szczególną uwagę śledczych zwróciło zachowanie maszyny w ostatnich sekundach lotu. Grecki urząd lotnictwa cywilnego zwrócił się do operatorów śmigłowców Bell 206 zarejestrowanych w kraju o przeprowadzenie dodatkowych kontroli układu wirnika ogonowego przed kolejnymi lotami.

WIDEO: Paraliż lotniczy trwa. Dziennikarz o sytuacji na Sycylii
Idź do oryginalnego materiału