To mogło skończyć się tragedią. Maszynista w ostatniej chwili zauważył ciało na torach

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Maszynista w ostatniej chwili zatrzymał pociąg, gdy na torach zauważył leżącego mężczyznę. Według nieoficjalnych ustaleń nietrzeźwy 50-latek spadł z peronu i cudem uniknął śmierci. Służby wyjaśniają, jak doszło do groźnego incydentu, który sparaliżował ruch kolejowy.

Fot. Warszawa w Pigułce

Mężczyzna leżał na torach. Maszynista uratował mu życie — śledczy badają sprawę

Na stacji Warszawa Włochy doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Około południa maszynista jednego z pociągów zauważył mężczyznę leżącego przy torach i natychmiast zgłosił podejrzenie potrącenia. Jak ustaliła nieoficjalnie Wirtualna Polska, około 50-letni mężczyzna miał spaść z krawędzi peronu — był pijany i prawdopodobnie stracił równowagę.

Pociąg dalekobieżny, który zbliżał się do peronu, zdołał wyhamować w ostatniej chwili. Maszynista zatrzymał skład, unikając tragedii. Mężczyzna był przytomny — trafił do szpitala pod opiekę lekarzy.

Na miejscu pojawiły się wszystkie służby: policja, Straż Ochrony Kolei i ratownicy. Zabezpieczono torowisko i rozpoczęto czynności wyjaśniające, co dokładnie wydarzyło się na peronie i w jakich okolicznościach mężczyzna znalazł się na torach.

Wypadek sparaliżował ruch pociągów w całej okolicy. Składy dalekobieżne i miejskie utknęły kolejno w Grodzisku Mazowieckim i Pruszkowie, gdzie pasażerowie czekali na wznowienie kursów. Na szczęście — jak przekazały służby — sytuacja została już opanowana, a ruch wrócił do normy.

Śledczy badają sprawę, a według pierwszych ustaleń tylko błyskawiczna reakcja maszynisty zapobiegła tragedii.

Idź do oryginalnego materiału