Głupota ludzka nie zna granic. Za każdym razem, gdy wydaje się, iż gorzej już być nie może, rzeczywistość gwałtownie temu zaprzecza.
12 lutego br. na skrzyżowaniu ul. Słowackiego z Placem Kościuszki w Piotrkowie Trybunalskim pojawił się samochód dostawczy oznakowany reklamami Radia Łódź. Dwóch młodych mężczyzn zaczęło z chodnika rozdawać zatrzymującym się kierowcom pączki z okazji tłustego czwartku.
Auto pozostawiono w obrębie skrzyżowania oraz na powierzchni wyłączonej z ruchu (linia P-21). Z fotografii wynika również, iż pojazd wjechał pod prąd z ulicy, z której możliwy był wyłącznie skręt w prawo albo jazda prosto.
Co więcej, ustawienie samochodu w tym miejscu wyraźnie ogranicza widoczność nadjeżdżającym kierowcom, stwarzając realne zagrożenie bezpieczeństwa.
Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem wykroczeń kierowca może zostać ukarany za:
– zatrzymanie pojazdu w obrębie skrzyżowania – 300 zł i 5 punktów karnych,
– postój na linii P-21 – 100 zł i 1 punkt karny,
– niestosowanie się do kierunku jazdy wynikającego z organizacji ruchu – 250 zł i 5 punktów karnych,
– zatrzymanie pojazdu w sposób ograniczający widoczność i stwarzający zagrożenie – 200 zł i 3 punkty karne.
Choć rozdawanie pączków miało charakter promocyjny i świąteczny, dla kierowcy i Skarbu Państwa wczorajsza akcja może oznaczać… tłusty mandatowy czwartek. Za naruszenia grozi w sumie choćby 850 zł mandatu i 14 punktów karnych.
Szczególny dysonans budzi fakt, iż to właśnie Radio Łódź regularnie apeluje do swoich słuchaczy o ostrożność, przestrzeganie przepisów drogowych i dbałość o bezpieczeństwo na ulicach. Własna akcja promocyjna została jednak przeprowadzona w sposób rażąco sprzeczny z tymi zasadami.
Niedawno w tym samym miejscu został dostrzeżony służbowy samochód rektora Akademii Piotrkowskiej Bonarka: > „Kierowca rektora Bonarka z Akademii Piotrkowskiej. Będzie mandacik”.
→ red.
15.02.2026
• foto: K.P. / czytelnik / Gazeta Trybunalska
• więcej o wykroczeniach drogowych: > tutaj













