Popołudniowy szczyt komunikacyjny 12 stycznia przyniósł prawdziwy chaos na drogach Rzeszowa i w powiecie rzeszowskim. Intensywny ruch, zatory oraz zablokowane odcinki dróg w stolicy Podkarpacia sprawiły, iż podróżowanie stało się wyjątkowo uciążliwe. Kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość, a sytuacja na drogach zmieniała się z minuty na minutę.
Stolica Podkarpacia w korkach
Intensywne opady śniegu, które zaczęły padać w Rzeszowie już kilka godzin temu, w godzinach porannych 13 stycznia zmieniły się w prawdziwy chaos na drogach. Po godzinie 14.00 opady ustały, ale miasto zmagało się z trudnymi warunkami – na głównych arteriach, takich jak ulica Piłsudskiego, w pobliżu mostu Lwowskiego, kierowcy utknęli w ogromnych korkach. Podobnie wyglądała sytuacja na Marszałkowskiej w okolicach ronda Jana Pawła II, gdzie ruch z każdym minutą coraz bardziej się zwalniał, a rondo zaczęło się „klinować”. Korki pojawiły się także na rondzie Pobitno, skąd zator rozciągał się zarówno w kierunku ulicy Lwowskiej, jak i na skrzyżowanie z ulicą Morgową gdzie po godzinie 14:00 sytuacja stała się szczególnie trudna. Nie lepiej wyglądała sytuacja na wylotówce na Tyczyn, czyli alei Sikorskiego, gdzie zatory były równie spore, a ruch niemal stanął w miejscu.
Utrudnienia w ruchu w powiecie rzeszowskim
12 stycznia, około godziny 11:44, w powiecie rzeszowskim wystąpiły poważne utrudnienia w ruchu. Na drodze między Piątkową a Błażową doszło do zablokowania odcinka, co spowodowało spore korki w obu kierunkach. Z informacji wynika, iż jeden z pojazdów wpadł w poślizg i zablokował drogę, uniemożliwiając przejazd.
Utrudnienia w regionie
W powiecie strzyżowskim doszło do utrudnień w ruchu po tym, jak tir zablokował drogę. Jak informowali kierowcy, po godzinie 13:50 jezdnia została już odblokowana, a ruch stopniowo wracał do normy.








