36-letnia kierująca spokojnie jechała drogą, gdy na jej samochód niespodziewanie spadł... dron. Do tego nietypowego zdarzenia doszło w Dąbrowie Tarnowskiej (woj. małopolskie). Jak ustalili policjanci, operator bezzałogowca posiadał wymagane uprawnienia, a także zarejestrował lot.
Tego kierująca się nie spodziewała. W jej samochód uderzył dron

Do interwencji doszło w sobotę, jednak policjanci z Dąbrowy Tarnowskiej podzielili się informacjami o jej przebiegu we wtorek. Do funkcjonariuszy wpłynęło zgłoszenie o 36-letniej kierującej, w której auto niespodziewanie uderzył dron.
ZOBACZ: Wypadek autobusu w Warszawie. Taranował auta, wjechał do tunelu dla pieszych. Są ranni
Bezzałogowiec upadł na maskę samochodu, uszkadzając pokrywę silnika oraz szybę czołową. Policjanci ustalili, że operator drona posiadał wymagane uprawnienia oraz zarejestrował lot. Na razie nie wiadomo, dlaczego dron - zamiast bezpiecznie wylądować - spadł na pojazd.
Dron spadł na jadący samochód. Kuriozalna sytuacja w Małopolsce
"W przypadku większości dronów operator musi posiadać odpowiednie uprawnienia potwierdzone ukończeniem szkolenia online i zdaniem egzaminu, a także zarejestrować się jako operator w systemie Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Wymagane jest również sprawdzanie przestrzeni powietrznej przed każdym startem oraz zgłoszenie lotu za pośrednictwem aplikacji" - przypominają mundurowi.
ZOBACZ: Wypadek karetki, czterech ratowników walczy o życie. Pilny apel
Mimo iż niewielkie bezzałogowce ważą zaledwie kilkaset gramów, to sytuacja taka jak ta może doprowadzić do poważnych konsekwencji. o ile dron upadnie na samochód, mogą powstać liczne uszkodzenia, których usunięcie będzie kosztowne. Dodatkowo może dojść do rozproszenia uwagi kierowcy, co może zakończyć się wypadkiem.










![Szykuj się na dogowy armagedon w Warszawie. Rusza lawina wakacyjnych remontów [LISTA]](https://m.natemat.pl/korek-warszawa-prw2qxes-1500x0x0x0.jpg)




