Szokujące ustalenia po tragedii na DK10 Bydgoszcz – Toruń. Zginął śpiewak Opery Nova [ZDJĘCIA]

metropoliabydgoska.pl 6 dni temu

W tragicznym w skutkach wypadku, do jakiego doszło w poniedziałkowe, 23 marca popołudnie na krajowej 10 Bydgoszcz – Toruń zginął ceniony śpiewak Opery Nova Janusz Ratajczak. Policjanci pod nadzorem prokuratury prowadzą śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie przyczyn i okoliczności tragedii, póki co śledczy mówią o pierwszych, wstępnych ustaleniach.

Jak już informowaliśmy, do tragedii doszło w poniedziałek po południu na trasie Bydgoszcz – Toruń. Na 289 kilometrze krajowej 10 w Przyłubiu doszło do zderzenia czterech samochodów – trzech osobowych i ciężarówki. Z pierwszych komunikatów, jakie przekazywały służby wynikało, iż śmierć w wypadku poniosła jedna osoba. Po kilkudziesięciu godzinach, policjanci z bydgoskiej drogówki przekazali pierwsze, wstępne ustalenia.

  • Policyjny nos wyczuł zapach marihuany. Bydgoszczanin trafił do aresztu

Śmiertelny wypadek na DK10 Bydgoszcz – Toruń. Policjanci mówią o przyczynach tragedii w Przyłubiu

Z informacji przekazywanych przez policjantów dowiadujemy się, iż zgłoszenie o tragedii wpłynęło do nich tuż po godzinie szesnastej. – Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, iż kierujący pojazdem ciężarowym marki Mercedes wraz z naczepą, jadąc w kierunku Torunia, z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do bocznego zderzenia z prawidłowo jadącym osobowym autem marki Skoda, które następnie zderzyło się z Seatem, które jechało za ciężarówką – mówi nadkom. Lidia Kowalska z zespołu prasowego bydgoskiej policji i dodaje dalej: – W tym samym czasie, ciężarowy Mercedes uderzył w jadące z naprzeciwka Audi, które wypadło z drogi.

Po uderzeniu ciężarówki, Audi spadło z około pięciometrowej skarpy. Kierujący osobówką 63-latek zginął na miejscu, pozostali kierujący nie doznali poważniejszych obrażeń. Wiadomo zaś, iż kierowcy ciężarówki pobrano krew do badań. Śledczy chcą wiedzieć, czy w momencie zdarzenia był on trzeźwy czy też spożywał zabronione substancje, wiadomo zaś, iż zatrzymano mu prawo jazdy.

Na miejscu tragedii lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a krajowa 10 była zablokowana przez kilka godzin. Jak przekazał dyżurny kujawsko-pomorskiego oddziału GDDKiA, ruch w tym miejscu przywrócony został po dwudziestej drugiej.

Idź do oryginalnego materiału