Szarżował po plaży i taranował auta. Pijany Ukrainiec trafił w ręce policji

polsatnews.pl 1 godzina temu

30-letni Ukrainiec zdemolował 10 aut zaparkowanych na plaży w Rzeczycach (woj. śląskie). Jak podkreśla policja, w chwili zdarzenia w jego organizmie było ponad 1,8 promila alkoholu. Dodatkowo miał on orzeczony sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Policja Śląska
Pijany Ukrainiec staranował 10 samochodów na plaży w Rzeczycach

Do tego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie, jednak śląska policja podzieliła się informacją o jego przebiegu dopiero we wtorek. Funkcjonariusze interweniowali wobec 30-letniego kierowcy samochodu marki Volvo, który na plaży w Rzeczycach uszkodził 10 innych aut - dwa kampery oraz osiem samochodów osobowych.

ZOBACZ: Po interwencji skończył w szpitalu zakaźnym. Kobieta pogryzła policjanta

Uszkodzone zostało także Volvo, którym kierował 30-letni Ukrainiec - podkreśla policja.

Rzeczyce. Pijany Ukrainiec staranował 10 samochodów. Interweniowała policja

Właściciele samochodów zaparkowanych na plaży w Rzeczycach przyjechali nad jezioro Dzierżno Duże z różnych miejscowości, w tym m.in. z Rybnika, Gliwic, Chorzowa czy Wodzisławia Śląskiego. W pewnym momencie pojazdy zostały staranowane przez 30-latka.

Mężczyzna poruszał się pomiędzy zaparkowanymi samochodami, uszkadzając je. Najechał on także na rozłożony namiot, w którym na szczęście nikogo nie było. Osoby, które próbowały go zatrzymać, musiały ostatecznie uciec przed jadącym w ich kierunku autem, aby uniknąć potrącenia.

ZOBACZ: Jechał pod prąd, potrącił kobietę z wózkiem. Policja apeluje o pomoc

Ostatecznie 30-latek wjechał pomiędzy zaparkowane pojazdy i zaklinował się. "Wtedy świadkowie zdołali zabrać mu kluczyki i dokonali obywatelskiego zatrzymania, pilnując mężczyzny do czasu przyjazdu policjantów" - czytamy w komunikacie. Następnie kierowca został zatrzymany przez funkcjonariuszy.

Chwile grozy na plaży w Rzeczycach. Ukrainiec staranował auta, był pijany

W chwili zdarzenia w organizmie 30-latka było ponad 1,8 promila alkoholu. Dodatkowo - jak się okazało - posiadał on obowiązujący go zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Po zatrzymaniu 30-latek zachowywał się agresywnie, jednak na szczęście nikt nie odniósł obrażeń i nie wymagał pomocy medycznej. Sąd zastosował wobec niego dozór policyjny. Mężczyzna ma się stawiać na komisariacie w Żorach pięć razy w tygodniu.

ZOBACZ: Miał 2,5 promila i osiem zakazów. Sąd nie zgodził się na areszt

Za prowadzenie pod wpływem alkoholu w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów oraz spowodowanie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

WIDEO: "Nie można wykluczyć". Generał o rosyjskiej rakiecie, która rozbiła się w Polsce
Idź do oryginalnego materiału