Leżał przy drodze i syczał na nadjeżdżające samochody. Policjanci z Wejherowa musieli interweniować wobec dużego, dwumetrowego węża. Choć sytuacja może wydawać się zabawna, mundurowi zapewniają, iż wcale tak nie było, gdyż gad niepokoił kierowców. "A iż w tym rejonie mogą poruszać się również piesi, sytuacja wymagała szybkiej reakcji" - napisali.
Syczał na przejeżdżające samochody. Zaskakująca interwencja na Pomorzu

Nietypowe zgłoszenie w sprawie gada wpłynęło do policjantów z Wejherowa w piątek. Musieli oni interweniować na drodze wojewódzkiej nr 218, pomiędzy Sopieszynem a zjazdem na Nowy Dwór Wejherowski.
Przejeżdżający kierowcy zauważyli w pobliżu jezdni dużego, około dwumetrowego węża. "Zgłaszający był zaniepokojony, tym bardziej iż gad syczał w kierunku przejeżdżających samochodów" - podkreślają mundurowi.
Wejherowo. Wąż syczał na samochody. "Zgłaszający był zaniepokojony"
Jak dodali, sytuacja była poważna również z uwagi na to, iż w rejonie mogli poruszać się piesi. Sytuacja wymagała więc szybkiej reakcji.
Po przyjeździe policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i wezwali lekarza weterynarii. Specjalista natychmiast zabezpieczył gada, a policjanci asystowali przy jego transporcie do przychodni weterynaryjnej.
ZOBACZ: Wąż wpełzł do łazienki. Nie udało się go złapać, ostrzeżono mieszkańców
"Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a nietypowa interwencja została zakończona" - przekazali mundurowi. "Takiego zgłoszenia policjanci z pewnością nie dostają codziennie i długo nie zapomną" - dodali.













